Kończymy..
Wasza wina..
Ale i moja...
Wyjeżdzam do..
Niemiec
Fionka moja psina zostaje przekazana przyjaciółcę..
Czas się porzegnać...
NA ZAWSZE..
Moja mama miała wypadek...
nie mam czasu na sfore..
Czas zająć sie nauką...
Rzegnam..
Na zawsze..
Ale bym była wdzięczna, gdybyście dołaczyli do sfory mojej przyjacióki:
Sfora Psich uczuć
Żegnam..
To moje ostatnie słowa..
Nie spotkamy sie już..
Koniec..
wtorek, 30 września 2014
sobota, 27 września 2014
Od:Lili
Byłam w swej norze,wzdychałam i myślałam..myślałam...Zobaczyłam Mika,długo się znaliśmy i można powiedzieć że go kocham.
Mike,może się przejdziemy-zaproponowałam
-A dasz zaprosić się na plażę.
-Pewnie-chyba się zarumieniłam...
<Mike?Mówię że jestem autorem :D)
piątek, 26 września 2014
Od:Sky Do:Mika C.D
Hej. Jestem sky a ty?
- Ja mike.
- No to cześć. Powiedziałam i chyba się zarumieniłam.
- Może się przejdziemy? Zaproponował.
- No jasne. Odpowiedziałam.
Poszliśmy nad morze.
Usiedliśmy na brzegu i gadaliśmy.
- Może opowiesz mi coś o sobie? Zapytałam. Pies spuścił łeb i powiedział...
< Mike? >
- Ja mike.
- No to cześć. Powiedziałam i chyba się zarumieniłam.
- Może się przejdziemy? Zaproponował.
- No jasne. Odpowiedziałam.
Poszliśmy nad morze.
Usiedliśmy na brzegu i gadaliśmy.
- Może opowiesz mi coś o sobie? Zapytałam. Pies spuścił łeb i powiedział...
< Mike? >
czwartek, 25 września 2014
Sharon
Imię: Sharon
Ksywka: Shari , Shar
Wiek: 2 , 5 r.
Płeć:Suczka
Charakter: Sharon jest towarzyska aczkolwiek czasem ma gorsze dni. Romantyczka. Lubi walki .
Rasa: Akita
Głos:Soko-I'|| Kill Her
Pozycja: Omega
Stanowisko:Morderczyni
$GN: 100
Zauroczenie: Zauroczona w Mike
Potomstwo: Brak
Rodzina: Brak
Historia: Wykupiona przez wrednego bachora , uciekła i tak się tu znalazła
Lubi: Tylko tych których dobrze zna , śpiewać
Nie lubi: Zarozumiałych i zbyt wesołych psów.
Kontakt: howrse - karola889 , e- mail : amelka.sowa@o2.pl
Inne: -
sobota, 20 września 2014
Lili
Imię:Lili
Ksywka:Mów po prostu Lil
Wiek:2 lata
Płeć:Suczka♀
Charakter:Hmm..Labo to ambitna suczka.Mądra i inteligentna.Odda życie za rodzinę,wskoczy w ogień za przyjacielem,miłością...Nawet Alfą.
Rasa:BORDER COLIE
Głos:Indila-s.o.s.
Pozycja:Omega
Stanowisko:Dowódczyni Szpiegów
$GN:100
Zauroczenie:Może..Mike?
Potomstwo:Brak...
Rodzina:Imiona spokrewnionych z tobą psów.
Historia:Pewnego dnia urodziłą się w hodowli suczka.Odsprzedali ja do właściciela od któego potem uciekłą.Trafiła tu...
Lubi:Może..Przygody?
Nie lubi:CZARNEGO
Kontakt:Labo na howrse i d-g
Inne;brak
piątek, 19 września 2014
Od:Cleo Do:Hackera C.D
- Wiesz co bym zrobiła gdybyś powiedział że mnie kochasz? - uśmiechnęłam się do Hackera.
- Co? - pies się zaciekawił.
- To. - powiedziawszy to słowo pocałowałam Hackera.
- Co? - pies się zaciekawił.
- To. - powiedziawszy to słowo pocałowałam Hackera.
czwartek, 18 września 2014
Od:Hackera Do:Cleo C.D
-Może głupie co teraz powiem ale..
-Ale?
-Co byś zrobiła,gdybym powiedział ze cie kocham?
Suczka oparłą głowę o moje ramie.
-Bo..Chyba naprawdę to czuje do ciebie.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Hackera C.D
Śmialiśmy się chyba bez końca. Ale koniec nastąpił.
- Wiesz co ? - Powiedziałam dalej się śmiejąc.
- Co? - zapytał pies z zaciekawieniem
- Mi chyba też zależy na tobie - uśmiechnęłam się.
Patrzyliśmy na siebie. W końcu ja zaczęłam ( z zabawy ) biegać wszędzie.
Trafiliśmy na jezioro. Nie zauważyłam go i... poślizgnęłam się na lodzie...
Hacker chyba zaśmiał się na śmierć.
- Ha , ha , ha... - zaśmiałam się sarkastycznie.
- Wiesz co? - Zapytał Hacker
- Co? - uśmiechnęłam się.
- Mam do ciebie pytanie - powiedział Hacker...
- Wiesz co ? - Powiedziałam dalej się śmiejąc.
- Co? - zapytał pies z zaciekawieniem
- Mi chyba też zależy na tobie - uśmiechnęłam się.
Patrzyliśmy na siebie. W końcu ja zaczęłam ( z zabawy ) biegać wszędzie.
Trafiliśmy na jezioro. Nie zauważyłam go i... poślizgnęłam się na lodzie...
Hacker chyba zaśmiał się na śmierć.
- Ha , ha , ha... - zaśmiałam się sarkastycznie.
- Wiesz co? - Zapytał Hacker
- Co? - uśmiechnęłam się.
- Mam do ciebie pytanie - powiedział Hacker...
Od:Mika Do:Sky
Cześć opowiem wam moją historię.
Więc zaczynam.
Urodziłem się na farmie a Anglii.
Bardzo lubiłem moją właścicielkę Molly.
Chodziłem z nią na spacery.
Pewnej nocy ktoś zbliżał się do naszej budy.
Zabrał mnie na ręce i gdzieś zabrał.
Chciał mnie sprzedać.
-No chodź.-Powiedział.
Nie chciałem podejść.
Zabrał mnie siłą.
Bił mnie.
Rok później uciekłem od niego.
Przepłynąłem przez jakieś jezioro.
I byłem na brzegu.
Błąkałem się po nieznanych mi lasach.
Troszkę się bałem ale dawałem sobie radę.
Groziła mi śmierć z wygłodzenia.
Pewnego razu przyszła do mnie piękna suczka.
Chyba się w niej zakochałem.
-Cześć. -Powiedziałem.
(Sky?)
Więc zaczynam.
Urodziłem się na farmie a Anglii.
Bardzo lubiłem moją właścicielkę Molly.
Chodziłem z nią na spacery.
Pewnej nocy ktoś zbliżał się do naszej budy.
Zabrał mnie na ręce i gdzieś zabrał.
Chciał mnie sprzedać.
-No chodź.-Powiedział.
Nie chciałem podejść.
Zabrał mnie siłą.
Bił mnie.
Rok później uciekłem od niego.
Przepłynąłem przez jakieś jezioro.
I byłem na brzegu.
Błąkałem się po nieznanych mi lasach.
Troszkę się bałem ale dawałem sobie radę.
Groziła mi śmierć z wygłodzenia.
Pewnego razu przyszła do mnie piękna suczka.
Chyba się w niej zakochałem.
-Cześć. -Powiedziałem.
(Sky?)
Mike
Imię:Mike czy:MajkKsywka: Mikey czyt:Majki
Wiek:3 lata
Płeć:Pies♂
Charakter:Mike jest nieśmiałym i spokojnym psem.Jest też uparty i nieufny.Bardzo miły i pomocny.Jest teżromantyczny. Dla partnerki albo przyjaciela poświęci życie.Bywa bardzo wrażliwy.Czasem jest chłodny.
Rasa:Border collie
Głos:Tom Odell-Another Love
Pozycja:Omega
Stanowisko:Szpieg
$GN:100
Zauroczenie:Podoba mu się Sky.
Potomstwo:Chcę mieć.
Rodzina:Zgubił się od niej.
Historia:No więc urodziłem się na farmie w Anglii.Byłem towarzyszem mojej przyjaciółki Molly.Zawsze chodziliśmy na spacery.Pewnego razu ktoś mnie porwał.Bił i torturował.Uciekłem od niego.Błąkałem się rok bez celu.Groziła mi śmierć z wychudzenia.Pewnego dnia przyszła do mnie piękna suczka i przyprowadziła mnie tutaj.
Lubi:Przygody,swoich przyjaciół,przyrodę,farmy.biegi ogólnie wyścigi albo skoki przz przeszkody,wodę,
Nie lubi:Ludzi którzy biją zwierzęta,deszczu,agresywnych psów.
Kontakt:Na howrse Kocham zwierzęta.
Inne:brak
Stanowisko:Szpieg
$GN:100
Zauroczenie:Podoba mu się Sky.
Potomstwo:Chcę mieć.
Rodzina:Zgubił się od niej.
Historia:No więc urodziłem się na farmie w Anglii.Byłem towarzyszem mojej przyjaciółki Molly.Zawsze chodziliśmy na spacery.Pewnego razu ktoś mnie porwał.Bił i torturował.Uciekłem od niego.Błąkałem się rok bez celu.Groziła mi śmierć z wychudzenia.Pewnego dnia przyszła do mnie piękna suczka i przyprowadziła mnie tutaj.
Lubi:Przygody,swoich przyjaciół,przyrodę,farmy.biegi ogólnie wyścigi albo skoki przz przeszkody,wodę,
Nie lubi:Ludzi którzy biją zwierzęta,deszczu,agresywnych psów.
Kontakt:Na howrse Kocham zwierzęta.
Inne:brak
Od:Hackera Do:Cleo C.D
-No nie wiem..Zależy mi na tobie?
-Naprawdę?
-T-Tak...Bo dla mnie to więcej niż przyjaźń...
PO chwili milczeniu suczka powiedziała:
-A skąd twoje imię?
-Może od hackowania w komputerze?-wybychliśmy smiechem.
(Cleo?zadziałało xd)
Od:Cleo Do:Hackera C.D
- Jak masz coś na myśli to mów.. - przekręciłam oczami.
- Ehhh...no ok...
- No mów... O co ci kaman??
Od:Cleo Do:Hackera C.D
- Nie wiem...Odpocznijmy - posmutniałam.
Ja i Hacker usiedliśmy na jakiś kamieniach.
Potem dalej sobie żartowałam z Alexa tym "bla bla bla...".
Śmialiśmy się. Gdy spoważnieliśmy zapytałam:
- Czemu to dla mnie zrobiłeś?
Ja i Hacker usiedliśmy na jakiś kamieniach.
Potem dalej sobie żartowałam z Alexa tym "bla bla bla...".
Śmialiśmy się. Gdy spoważnieliśmy zapytałam:
- Czemu to dla mnie zrobiłeś?
Od:Hackera Do:Cleo C.D
Wkurzyłem się na niego,prawda zrobiłem to dla Cleo..(co nie w moim stylu)Poszliśmy do Jesiennego lasu,gdzie było trochę cieplej.
-Co robimy?
(Cleo?nie chce mi się pisać...nie mam weny...)
Od:Cleo Do:Alexa|Hackera C.D
Nim Alex udusił Hackera odepchnęłam go .
- Nic nie rozumiesz! On nie zrobił tego w złym celu! - warknęłam do Alexa.
- A w jakim? - Odwarknął Alex.
Chciałam powiedzieć "W celu aby mnie ratować". Nie zdążyłam. Uświadomiłam sobie że naraził się na śmierć albo wyrzucenie ze sfory tylko dla mnie!
Łza mi poleciała.
- Uczynił to w dobrym celu. - wyszeptałam i dałam znak Hackerowi aby ze mną poszedł. Wstał , warknął na Alexa i pobiegł za mną.
Alex stał i się gapił...
- Nic nie rozumiesz! On nie zrobił tego w złym celu! - warknęłam do Alexa.
- A w jakim? - Odwarknął Alex.
Chciałam powiedzieć "W celu aby mnie ratować". Nie zdążyłam. Uświadomiłam sobie że naraził się na śmierć albo wyrzucenie ze sfory tylko dla mnie!
Łza mi poleciała.
- Uczynił to w dobrym celu. - wyszeptałam i dałam znak Hackerowi aby ze mną poszedł. Wstał , warknął na Alexa i pobiegł za mną.
Alex stał i się gapił...
Od:Hackera Do:Cleo C.D
-HACK!-Krzyknął alex
-NIE WYMYŚLAJ MI KSYWKI!
-BO CO?!
-Bo gó*** Romeo!
w pewnej chwili rzuciliśmy se na siebie,biedny Alex podłożył się ale potem zaczął mnie dusić.
(Cleo?a może Hope?
Od:Cleo Do:Alexa|Hackera C.D
- Przestańcie - warknęłam - może Hacker nie wiedział o tym jak go zabił?
- No! - Hacker warknął jak ja tylko głośniej i do Alexa.
- No.. jeszcze się nad wszystkim zastanowie! - Powiedział Alex i poszedł... gdzieś tam... mnie i Hackera to nie obchodziło.
Gdy poszedł ja powiedziałam:
-Bla bla bla czemu bla bla zrobiłeś...
Hacker zaczął się śmiać. Nagle przyszła Hope z Alexem.
- No! - Hacker warknął jak ja tylko głośniej i do Alexa.
- No.. jeszcze się nad wszystkim zastanowie! - Powiedział Alex i poszedł... gdzieś tam... mnie i Hackera to nie obchodziło.
Gdy poszedł ja powiedziałam:
-Bla bla bla czemu bla bla zrobiłeś...
Hacker zaczął się śmiać. Nagle przyszła Hope z Alexem.
Od:Alexa Do:Hope C.D
-Sam nie wiem..Moja matka zawsze mówiła ze o rodzinie się nie zapomina...Tak samo mam ja..
-Jak to?
-Mój brat...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-BOLI!
-USPOKÓJ SIĘ!-krzyczał i masował mi brzuch
Uspokoiłam się ale zaczełam płakać przypomniał mi się Diablo i opowiedziałam Alexowi o jego historii:
Gdy byłam jeszcze ślepym szczenięciem zmarła moja mama zostawiła mnie w śmieciach wyłam.Przepierałam łapkami,po sekundzie usłyszałam ciepły głos:
-Chodź mała!To ja tata Diablo!
Pies wziął mnie do ciepłego miejsca wychowywał mnie długo uczył mnie sztuk walk...I takich innych..Gdy ja uciekłam chciałam być wolna...
I tak się kończy ta historia nie inaczej się kończy!kończy się tak że najnowszy pies zabił mojego ojca!Nikt niewiedział że jest taki dobry!-krzyczałam pio czym płakałam i tuliłam sie do Alexa
-Alex...C-czy ja jeszcze o nim zapomnę?
(Alex?)
-USPOKÓJ SIĘ!-krzyczał i masował mi brzuch
Uspokoiłam się ale zaczełam płakać przypomniał mi się Diablo i opowiedziałam Alexowi o jego historii:
Gdy byłam jeszcze ślepym szczenięciem zmarła moja mama zostawiła mnie w śmieciach wyłam.Przepierałam łapkami,po sekundzie usłyszałam ciepły głos:
-Chodź mała!To ja tata Diablo!
Pies wziął mnie do ciepłego miejsca wychowywał mnie długo uczył mnie sztuk walk...I takich innych..Gdy ja uciekłam chciałam być wolna...
I tak się kończy ta historia nie inaczej się kończy!kończy się tak że najnowszy pies zabił mojego ojca!Nikt niewiedział że jest taki dobry!-krzyczałam pio czym płakałam i tuliłam sie do Alexa
-Alex...C-czy ja jeszcze o nim zapomnę?
(Alex?)
Od:Hackera Do:Cleo C.D
-POCÓŻ TO ZROBIŁEŚ?!-Warknął
-Sam go nie lubiłeś-wyszczerzyłem zęby
-może?!ale to zmienia postać rzeczy!
Ten warknął i...
(Cleo_)
Od:Cleo Do:Hackera C.D
- Ja ciebie też - zaśmiałam się a potem w śniegu zaczęliśmy się mocować i turlać. W końcu się zmęczyliśmy.
Strasznie dyszeliśmy. W końcu popatrzyliśmy się na siebie i... wybuchliśmy śmiechem!
Nie wiem czemu się śmialiśmy ale ja prawie sie zakrztusiłam od śmiechu.
Nagle przyszedł Alex z poważną miną i popatrzył się na Hackera...
Strasznie dyszeliśmy. W końcu popatrzyliśmy się na siebie i... wybuchliśmy śmiechem!
Nie wiem czemu się śmialiśmy ale ja prawie sie zakrztusiłam od śmiechu.
Nagle przyszedł Alex z poważną miną i popatrzył się na Hackera...
Od:Hackera Do:Cleo C.D
-MOŻE I JESTEM CIĘŻKI,CO Z TEGO?!
Suczka cofnęła się o parę kroków uśmięchnąłem się i przewróciłem suczkę mówiąc:
-Lubie cie.
(Cleo?brak weny)
Od:Cleo Do:Hackera C.D
Gdy tak biegaliśmy zaczęłam czuć dziwne odczucie... wyhamowałam.
- Stóóój!! - krzyczałam ale Hacker biegł dalej.
W końcu znalazł się nad przepaścią. Nim spadł chwyciłam go i wyciągnełam do góry.
- Ciężki jesteś - zaśmiałam się.
Hacker warknął i ...
- Stóóój!! - krzyczałam ale Hacker biegł dalej.
W końcu znalazł się nad przepaścią. Nim spadł chwyciłam go i wyciągnełam do góry.
- Ciężki jesteś - zaśmiałam się.
Hacker warknął i ...
Od:Alexa Do:Hope C.D
-WYNOŚ SIĘ HACKER!-Zawarczałem i uciekł z Cleo.
-A ta co się przyczepiła.
-Nie wiem...-"płakała"
-Idziemy do nory?
-Tak..
Poszliśmy więc,a Hope zaczął boleć brzuch...
(Hope?za 4 dni szczeniaczki xd)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Odpowiedziałam za Hackera:
-Tak...Z_A_B_I_Ł!
Wtuliłam się w Alexa a pokazałam język Hackerowi pies zrobił wielkie oczy ale nic nie pwoiedział ja zaczełam płakać...
(Alex?Hacker?JA TAAAK SMUTAM!;()
-Tak...Z_A_B_I_Ł!
Wtuliłam się w Alexa a pokazałam język Hackerowi pies zrobił wielkie oczy ale nic nie pwoiedział ja zaczełam płakać...
(Alex?Hacker?JA TAAAK SMUTAM!;()
Od:Hackera Do:Cleo C.D
-A co byś zrobiła,jak bym powiedział że kocham zimę?
-No nie wiem!
Po chwili oboje biegaliśmy w śniegu.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Hackera C.D
- Jak tam? - zapytałam.
- E tam. Nic ciekawego. Tylko Diabla zabiłem - uśmiechnął się pies.
Normalnie szalałam ze szczęścia. Byłam taka szczęśliwa że nawet nie zauważyłam kiedy przytuliłam Hackera. Zarumienił się.
- Przepraszam... - powiedziałam.
- Ale za co? - nie rozumiał pies.
- No... za to że cię przytuliłam - zarumieniłam się.
Wtedy pies wyczuł że coś się dzieje. I to naprawdę! Padał śnieg.
- Zima!! - krzyknęłam.
Po czym dodałam:
- Jak ja jej nienawidzę!
Hacker się zaśmiał po czym...
- E tam. Nic ciekawego. Tylko Diabla zabiłem - uśmiechnął się pies.
Normalnie szalałam ze szczęścia. Byłam taka szczęśliwa że nawet nie zauważyłam kiedy przytuliłam Hackera. Zarumienił się.
- Przepraszam... - powiedziałam.
- Ale za co? - nie rozumiał pies.
- No... za to że cię przytuliłam - zarumieniłam się.
Wtedy pies wyczuł że coś się dzieje. I to naprawdę! Padał śnieg.
- Zima!! - krzyknęłam.
Po czym dodałam:
- Jak ja jej nienawidzę!
Hacker się zaśmiał po czym...
Od:Alexa Do:Hope C.D
-Hope,co się dzieje?
-Diablo nie żyje...
-A ty się o niego martwisz?
-On się mną opiekował jak byłam szczeniakiem!
Hackera zatkało.
-Zabiłeś go?-zapytałem.
(Cleo?Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Hacker wydawał się miły ale skończył się być miły gdy zobaczyłam martwe
ciało Diabła...Szczerze jak byłam szczeniakiem to był mój niby
ojciec...Dbał o mnie uciekłam i
zobaczyłam:
Weszłam na najwyższy szczyt i śpiewałam piosenkę o moim przybranym ojcu,o diable,i moim życiu..
Gdy skończyłam o Diable przyszedł Alex,Hacker i Cleo...
(Alex?Hacker?Cleo?)
Od:Hackera Do:Cleo C.D
Oprowadzili mnie,później poszłem...I zobaczyłem Diabla.
-WYNOŚ SIĘ STĄD!
Rzuciłem się na niego i przegryzłem tętnice pies zdechł.
Pobiegłem i wpadłem...Kto to?
-Jestem Hacker
-Ja Hope,jesteś nowy?
-Tak
Poszliśmy i spotkaliśmy Alexa i Cleo.
(Cleo?Hope?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Zamknąłem wejście,położyłem się a suczka wtuliła się we mnie.
-Pogodziliśmy się?-zapytałem z uśmiechem.
-Chyba tak,-zaśmiała się.
Pocałowałem Hope i powiedziałem:
-Więcej się nie kłóćmy.
(Hope?(:)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Popatrzyłam na niego,ale zrobiłam wydech...Powiedziałam:
-Zimno Mi!
-Już...
Pies podszedł do mnie wtulił się we mnie...Ja zapytałam:
-Nie masz ogniska?
-Nie...
-Aha...
Pies znów się wtulił a ja zorientowałam się dlaczego jest mi zimno!Padał śnieg!Kazałam Alexowi przymknąć wejście do jaskini a pies...
(ALex?)
-Zimno Mi!
-Już...
Pies podszedł do mnie wtulił się we mnie...Ja zapytałam:
-Nie masz ogniska?
-Nie...
-Aha...
Pies znów się wtulił a ja zorientowałam się dlaczego jest mi zimno!Padał śnieg!Kazałam Alexowi przymknąć wejście do jaskini a pies...
(ALex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-Naprawdę przepraszam Hope...
Suczka milczała.
-Hope..Proszę cie...
Wtedy,pierwszy raz w życiu uroniłem łzę...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-Ładnie śpiewasz-dodałam cicho
-Dzięki...-pies wziął mnie na plecy i zaniósł do jaskinia.
Przez cały dzień grałam dla niego niedostępną...Pies się bardzo starał ale ja...Nie wiem czego chciałam...Byłam smutna nagle pies...
(Alex?)
-Dzięki...-pies wziął mnie na plecy i zaniósł do jaskinia.
Przez cały dzień grałam dla niego niedostępną...Pies się bardzo starał ale ja...Nie wiem czego chciałam...Byłam smutna nagle pies...
(Alex?)
Od:Cleo Do:Hope C.D
- Twój przyjaciel? - warknęłam.
- Tak - Hope powiedziała słodko
- No ... em... on był moim BYŁYM przyjacielem... - zrobiłam głupią minę.
Hope przestała się przytulać i podeszła do mnie...
- Tak - Hope powiedziała słodko
- No ... em... on był moim BYŁYM przyjacielem... - zrobiłam głupią minę.
Hope przestała się przytulać i podeszła do mnie...
Od:Cleo Do:Alexa|Hackera C.D
Jak tak se Alex z Hackerem gadali to włączyłam się w tą rozmowę.
- Dzięki za ratunek... - zarumieniłam się.
- Nie ma za co. - uśmiechnął się Hacker.
- W ogóle skąd widziałeś że trzeba mnie ratować. - popatrzyłam na Hackera.
- No... em... od paru dni patrze jaka jest wasza sfora i ten... no... wiesz...
- Pies nie wiedział co powiedzieć.
- Oprowadzimy Hackera? - zapytał mnie Alec.
Zgodziłam się i poszliśmy nad jezioro...
- Dzięki za ratunek... - zarumieniłam się.
- Nie ma za co. - uśmiechnął się Hacker.
- W ogóle skąd widziałeś że trzeba mnie ratować. - popatrzyłam na Hackera.
- No... em... od paru dni patrze jaka jest wasza sfora i ten... no... wiesz...
- Pies nie wiedział co powiedzieć.
- Oprowadzimy Hackera? - zapytał mnie Alec.
Zgodziłam się i poszliśmy nad jezioro...
Od:Alexa Do:Hope C.D
-Ta..Przyjaciel..-Spuściłem głowę i pobiegłem nad Jezioro Fiołkowe...Nie wiedziałem co robić...Przyszła Hope...
-Hope...Przepraszam za wszystko,byłem głupi...
I zacząłem śpiewać:
(Hope?przepraszam :c)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Zaraz dodam i opo do sforki!:
Chciałam pójść do Alexa i przeprosić za wszystko.Niestety,gdy usłyszałam:
-BRONISZ SWOJEJ DZIEWCZYNY!?
Zamarłam chwilę myślałam że to Dino i Gerimino i Sky.Ale nie to była Cleo i Alex...Zobaczyłam dobermana...Wskoczyłam na niego i wesoło zawołałam:
-DIABEŁ!
-HOPE!
Tuliłam go a on mnie Alex zamarł tak samo jak Cleo ja tylko powiedziałam:
-To mój przyjaciel!
(Cleo?Alex?)
Chciałam pójść do Alexa i przeprosić za wszystko.Niestety,gdy usłyszałam:
-BRONISZ SWOJEJ DZIEWCZYNY!?
Zamarłam chwilę myślałam że to Dino i Gerimino i Sky.Ale nie to była Cleo i Alex...Zobaczyłam dobermana...Wskoczyłam na niego i wesoło zawołałam:
-DIABEŁ!
-HOPE!
Tuliłam go a on mnie Alex zamarł tak samo jak Cleo ja tylko powiedziałam:
-To mój przyjaciel!
(Cleo?Alex?)
Od:Alexa Do;Cleo C.D
-Wiesz co,jam komputerowy hacher.
-Hacker?
-No,gratulacje!
-A ty skąd?
-Z nieba spadłem-zaśmiał się.-Słyszałem ze prowadzisz sforę,moge dołączyć?
-No...Jasne!
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- Nie jestem jego dziewczyną... - warknęłam.
- Co? To jesteś jego partnerką? - zdziwił się sarkastycznie Diablo
- MAM CIĘ DOŚĆ! - warknęłam i rzuciłam się na psa.
Alex włączył się w tą walkę. Strasznie został poraniony. Zamdlał.
Diablo w tym czasie położył mnie na ziemi. Przegrałam. Nie ma ratunku...
Pies powoli zaczął opadać. Zacisnęłam zęby i zamknęłam oczy. Już prawie czułam ten ból... nagle wyskoczył jakiś rottveiler zepchnął Diabla ze mnie i wygonił go. Diablo stracił część ogona. Ten rottveiler mu ja odgryzł. Alex się obudził.
- Kto to zaś? - warknął.
- Co? To jesteś jego partnerką? - zdziwił się sarkastycznie Diablo
- MAM CIĘ DOŚĆ! - warknęłam i rzuciłam się na psa.
Alex włączył się w tą walkę. Strasznie został poraniony. Zamdlał.
Diablo w tym czasie położył mnie na ziemi. Przegrałam. Nie ma ratunku...
Pies powoli zaczął opadać. Zacisnęłam zęby i zamknęłam oczy. Już prawie czułam ten ból... nagle wyskoczył jakiś rottveiler zepchnął Diabla ze mnie i wygonił go. Diablo stracił część ogona. Ten rottveiler mu ja odgryzł. Alex się obudził.
- Kto to zaś? - warknął.
Hacker
Imię:Hacker (Czytaj Haker)
Ksywka:Aby było wiadome,wymyślisz-nie żyjesz.
Wiek:2 lata
Płeć:Pies♂
Charakter:Hmm..Agresor w typie uczuciowego psa..Często podrywa ładne suczki.Romantyk?Wibij to sobie z głowy..No dobra,troszke...Ale posłuszny nie tak jak dawniej,dla alfy itp.
Rasa:Rottweiler
Głos:Bednarek "Cisza"
Pozycja:Samiec Delta
Stanowisko:Obrońca Sfory
$GN:300
Zauroczenie:Może..No co?On też ma uczucia.
Potomstwo:Nie jest gotowy..Apsolutnie....
Rodzina:?!Zapytaj a orżnę ci łeb!
Historia:A więc,za górami,za lasami...No dobra,żart.W pewnej hodowli urodził się rasowe szczeniaki.Jeden z nich został oddany do pewnej pani która nazwała go Hacker.Pies gryzł ją i był nieposłuszny wyrzuciła go i nagle spotkał Alexa...Dołączył do SWN
$GN:300
Zauroczenie:Może..No co?On też ma uczucia.
Potomstwo:Nie jest gotowy..Apsolutnie....
Rodzina:?!Zapytaj a orżnę ci łeb!
Historia:A więc,za górami,za lasami...No dobra,żart.W pewnej hodowli urodził się rasowe szczeniaki.Jeden z nich został oddany do pewnej pani która nazwała go Hacker.Pies gryzł ją i był nieposłuszny wyrzuciła go i nagle spotkał Alexa...Dołączył do SWN
Lubi:Wymyślać innym ksywki i robić na złość.
Nie lubi:Hmm..Gdy ktoś wymyśla mu ksywki,różowego,kotów,przytulaków.
Kontakt:
LiveWolf
Nie lubi:Hmm..Gdy ktoś wymyśla mu ksywki,różowego,kotów,przytulaków.
Kontakt:
LiveWolf
Inne:Nie chcesz wiedzieć więcej..uwierz.
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-WYNOŚ SIĘ STĄD!-Warknałem.
-Bo co?!Bronisz swoją dziewczynę?!
Zamarłem z Cleo.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- Głowa do góry - podniosłam mu głowe.
- Ale jak mam być szczęśliwy skoro w każdej chwili może mi powiedzieć " zrywam z tobą"? - pies posmutniał.
- Normalnie. Powiedz jej kilka miłych słów i przeproś za tamto - powiedziałam
- Dzięki Cleo . - Alex się uśmiechnął.
Nagle zobaczyliśmy Diabla... szedł warcząc. Ja nie mogłam się ruszyć. Miałam drętwe nogi. Alex pokazał mu zęby.
(Alex?)
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-Ja tam mam nadzieję ze będzie spokój...-odparłem
-A jak tam,z Hope?
-No nic,kłótnia...Ja bez niej już nie wiem co robić...-spuściłem łeb
(Cleo?)
Od:Dina Do:Sky C.D
- Tak i bardzo miło mi cię poznać Sky. - Ukłoniłem się przed suczką.
Ta lekko zachichotała.
- Pomożesz?
- Tak, ale mam lepszy pomysł.
- Słucham.
- Mógłbym cie oprowadzić, żebyś się już nie zgubiła. Co ty na to?
- No niech będzie.
Ruszyliśmy na przód, zaprowadziłem ją nad morze. Był już zachód słońca usiadłem i powiedziałem.
- Lubię tu przebywać. Można porozmyślać o samotności.

<Sky?> Przepraszam że tak długo musiałaś czekać>
Ta lekko zachichotała.
- Pomożesz?
- Tak, ale mam lepszy pomysł.
- Słucham.
- Mógłbym cie oprowadzić, żebyś się już nie zgubiła. Co ty na to?
- No niech będzie.
Ruszyliśmy na przód, zaprowadziłem ją nad morze. Był już zachód słońca usiadłem i powiedziałem.
- Lubię tu przebywać. Można porozmyślać o samotności.
<Sky?> Przepraszam że tak długo musiałaś czekać>
środa, 17 września 2014
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- No ale wiesz... to instynkt. - mówiłam strachliwie.
Alex jeszcze zapytał.
- Czy Diablo jeszcze wróci? - zapytał niespokojnie pies.
- Na pewno... będzie wracał dopóki nie dostanie tego czego najbardziej chce... - spuściłam łeb.
Alex powiedział...
<Alex?Sory że krótkie...>
Alex jeszcze zapytał.
- Czy Diablo jeszcze wróci? - zapytał niespokojnie pies.
- Na pewno... będzie wracał dopóki nie dostanie tego czego najbardziej chce... - spuściłam łeb.
Alex powiedział...
<Alex?Sory że krótkie...>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
Zmieniłem temat:
-A w ogóle,ty mnie jeszcze lubisz?
-Tak?
Nie wiedziałem,czy to pytanie.
-A czemu mam cie nie lubić?-zapytała
-Bo...no wiesz przecież!
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- Tak Alex , wszystko. - Przekręciłam łeb.
Poszliśmy i gadaliśmy nagle Alex zapytał:
- O co chodzi z tym psem?
- Ehhh... mam ci to opowiedzieć? - spuściłam łeb.
- No - pies się uśmiechnął.
- Dobra. Było tak:
Pewnego dnia poznałam Diabla jako szczeniaka. Był miły i byliśmy zawsze obok siebie. Jednak kiedy byłam nastolatką musiał odejść . Nie chcieli go w hodowli. Jego matka i ojciec już mieli go wziąść , jednak nie zdążyli. Zabiłam ich. Diablo stanął przeciwko mnie. Skoczył na mnie . Odepchnęłam go. I właśnie uciekłam tutaj. Teraz chce spłacić dług...
Alex patrzył z niedowierzaniem...
<Alex?>
Poszliśmy i gadaliśmy nagle Alex zapytał:
- O co chodzi z tym psem?
- Ehhh... mam ci to opowiedzieć? - spuściłam łeb.
- No - pies się uśmiechnął.
- Dobra. Było tak:
Pewnego dnia poznałam Diabla jako szczeniaka. Był miły i byliśmy zawsze obok siebie. Jednak kiedy byłam nastolatką musiał odejść . Nie chcieli go w hodowli. Jego matka i ojciec już mieli go wziąść , jednak nie zdążyli. Zabiłam ich. Diablo stanął przeciwko mnie. Skoczył na mnie . Odepchnęłam go. I właśnie uciekłam tutaj. Teraz chce spłacić dług...
Alex patrzył z niedowierzaniem...
<Alex?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-CO?!
Pies zaczął podchodzić do Cleo,nie wytrzymałem!Rzuciłem się na niego i przegoniłem
-Wszystko ok?
-Tak,Alex...
-Chyba jednak nie wszystko...-przewróciłem oczami.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
Toczyli Krwawą walkę.
- STAAAAĆ!!! - krzyknęłam.
Psy natychmiast przestały walczyć.
- Alex... - powiedziałam.
- Co? - Alex lekko warknął
- To moja sprawa. Prosze. Wyjdź. - Uspokoiłam się.
Alex wyszedł ale wciąż z zewnątrz się patrzył.
- To czego chcesz Diablo - warknęłam.
- Ciebie... - Zaśmiał się pies.
Zamarłam Alex też.
<Alex?>
- STAAAAĆ!!! - krzyknęłam.
Psy natychmiast przestały walczyć.
- Alex... - powiedziałam.
- Co? - Alex lekko warknął
- To moja sprawa. Prosze. Wyjdź. - Uspokoiłam się.
Alex wyszedł ale wciąż z zewnątrz się patrzył.
- To czego chcesz Diablo - warknęłam.
- Ciebie... - Zaśmiał się pies.
Zamarłam Alex też.
<Alex?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-Cleo,a to kto?-zawarczałem
-Stary znajomy-uśmiechnął się szyderczo pies.
-CZYLI?!
-GÓWNO CIE OBCHODZI!
Rzucił się na mnie i zaczęlismy walczyć.
(Cleo?Sorry ze krótkie)
Od:Geronima Do:Sky C.D
- Sky... no ... może poznajmy się lepiej , co? - zapytałem
- Dobra. - Sky się uśmiechnęła.
- No to opowiedz o sobie - uśmiechnąłem
Suczka zaczęła o sobie opowiadać potem ja zacząłem, w pewnej chwili zapytała:
- Lubisz mnie?
- No...ekhmm ... lubię.
- Chodźmy na jakąś góre. Pełno ich tu. - uśmiechnęła się suczka.
Poszliśmy na górę. Nie było tam zbyt dużo kamieni , jednak się zdarzały.
W pewnej chwili suczka chciała mi coś powiedzieć ale potknęła się o kamień i zaczeła turlać w dół po trawie.
- Sky! - krzyknąłem
<Sky?>
- Dobra. - Sky się uśmiechnęła.
- No to opowiedz o sobie - uśmiechnąłem
Suczka zaczęła o sobie opowiadać potem ja zacząłem, w pewnej chwili zapytała:
- Lubisz mnie?
- No...ekhmm ... lubię.
- Chodźmy na jakąś góre. Pełno ich tu. - uśmiechnęła się suczka.
Poszliśmy na górę. Nie było tam zbyt dużo kamieni , jednak się zdarzały.
W pewnej chwili suczka chciała mi coś powiedzieć ale potknęła się o kamień i zaczeła turlać w dół po trawie.
- Sky! - krzyknąłem
<Sky?>
100 postów!
Właśnie ogłaszam że wspólnie dobiliśmy 100 postów!W takim tempie niedługo dobijemy 200!Dziękuję w imieniu całej SWN!
Od:Cleo
Na szczęście po wszystkich zdarzeniach nie zaszłam w ciąże. Dobrze że cieczka się kończy.
Słyszałam że jest nowy pies. Pobiegłam go poszukać. Gdy go znalazłam , rozmawialiśmy. Potem go pożegnałam i pobiegłam do jaskini. Gdy do niej weszłam zauważyłam jakiś cień. Potem wyszedł pies...o nie... to taki jeden skur*ystyn mojej rasy. Wyszedł zza cienia...

- No , no... prosze, prosze... Mamy tu Cleo...tą wścibską sukę Cleo.
Pies mnie zezłościł...
- Czego tu chcesz....Diablo... - warknęłam.
- Zapłaty. Za to co się stało... - uśmiechnął się wścibsko pies.
- O..nie... - spuściłam łeb - to po to tu przylazłeś?
- O tak - pies się szyderczo uśmiechnął.
Nagle ktoś przyszedł...
<Ktoś?>
Słyszałam że jest nowy pies. Pobiegłam go poszukać. Gdy go znalazłam , rozmawialiśmy. Potem go pożegnałam i pobiegłam do jaskini. Gdy do niej weszłam zauważyłam jakiś cień. Potem wyszedł pies...o nie... to taki jeden skur*ystyn mojej rasy. Wyszedł zza cienia...
- No , no... prosze, prosze... Mamy tu Cleo...tą wścibską sukę Cleo.
Pies mnie zezłościł...
- Czego tu chcesz....Diablo... - warknęłam.
- Zapłaty. Za to co się stało... - uśmiechnął się wścibsko pies.
- O..nie... - spuściłam łeb - to po to tu przylazłeś?
- O tak - pies się szyderczo uśmiechnął.
Nagle ktoś przyszedł...
<Ktoś?>
Od:Sky Do:Geronimo C.D
- Może gdzieś povhdzimy?
- J..jasne. Powiedział.
Pokazałam mu Jesienny Las.
- Wow. powiedział.
- Wiem pięknie tu.
Usiadliśmy i rozmawialiśmy. W pewwnwj chwili spytał..
< Geronimo? Sory że krótkie...>
Od:Geronimo Do:Sky
Biegłem i biegłem . Byłem zdyszany. Nagle popatrzyłem przed siebie i
zoobaczyłem... Białą suczke. Próbując wychamować ( nie udało się )
wpadłem na nią i przewróciłem. Leżałem na niej. Gdy zszedłem
powiedziałem:
- Przepraszam... biegłem i nie mogłem wychamować....
- Nic się nie stało - suczka się uśmiechnęła.
Gdy się otrzepałem biżej przyjrzałem się suczce.
- Jestem Sky a ty? - przedstawiła się. Zauważyłem że jest bardzo piękna... nie... nie mogę się zakochać od pierwszego wyjrzenia... to nie działa...
- Yyyy... ten no... Geronimo. - powiedziałem.
Suczka zachichotała i zapytała...
(Sky?)
- Przepraszam... biegłem i nie mogłem wychamować....
- Nic się nie stało - suczka się uśmiechnęła.
Gdy się otrzepałem biżej przyjrzałem się suczce.
- Jestem Sky a ty? - przedstawiła się. Zauważyłem że jest bardzo piękna... nie... nie mogę się zakochać od pierwszego wyjrzenia... to nie działa...
- Yyyy... ten no... Geronimo. - powiedziałem.
Suczka zachichotała i zapytała...
(Sky?)
Geronimo
Ksywka: Nimek ♥
Wiek: 3 lata
Płeć:Pies♂
Charakter: Odważny i Dobry. Gotowy obronić wszysko co może. Jest Romantyczny ale przy suczkach robi się nieśmiały. Jest wrażliwy i delikatny. Lubi żartować i śmiać się. Przepada za szczeniakami.
Rasa: Syberyjski Husky ( biały )
Głos: Psy-Gentleman
Pozycja: Omega
Stanowisko: Obrońca Gamm
$GN: 100
Zauroczenie: Ehmm...no ...Sky...
Potomstwo: Może kiedyś?
Rodzina: Matka zmarła dzień po porodzie. Nie pamięta rodzeństwa.
Historia: Urodził się pierwszy, najzdrowszy. Matka zmarła dzien po porodzie więc zajeli się nim ludzie. W wieku 2 lat 10 miesięcy uciekł. Dwa miesiące się błąkał po czym przyszedł tu.
Lubi: Szczeniaki , Dowcipy i ... Sky...
Nie lubi: Nudziarzy , wystaw i walk ( choć czasem... )
Kontakt:
Arelis - Moviestarplanet
Hamajka - Doggi
Smartphone - Howrse
Inne: On
Od:Sky Do:Dina
Szłam i nie wiedziałam co ze sobą zrobić.... Przed sobą zobaczyłam biegnącego psa.
- Hej! Krzyknęłam Pies się zatrzymał.
- Hej. Odpowiedział zdyszany.
- Jestem Sky a ty?
- Ja Dino..
- Bo nie wiem za bardzo gdzie iść... możesz mi powiedzieć?
< Dino? >
Od:Alexa Do:Hope|Cleo C.D
Zobaczyłem...Hope?Nagle zobaczyłem że jakiś pies sie do niej skrada!Pędem pobiegłem i zacząłęm walczyć z psem który przydusił mnie i powiedział:
-HOLA,HOLA ROMEO!
-Eh...Sitrox!Kundlu!
-CO?
-Po **** Romeo!
(Hope?Cleo?xd Brak weny)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Usłyszłałam ładne śpiewanie zaczełam tańczyć w rytm nagle łapa mi się
obsuneła i spadłam uderzyłam o górkę.I z turlałam się na kolejną,później
gdy wstałam i się otrzepałam miałam kwiaty w sierści i motyle układały
serce w mojej obecności.Zobaczył to Alex..
(Alex?)
(Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Pobiegłem na górę,nie zorientowałem się że jest blisko Hope...Po chwili,tym razem z uśmiechem zaśpiewałem:
Ludzie pytają Go,
Pytają Go
Czy zaprzestaliśmy czuć ?
Choć wiem, że
Wszyscy śmiejemy się
W tym samym języku.
Coś nie pozwala mi
Ciągle być ślepym
Na wolność ptaków.
I nawet dziś
Brak tych chwil,
Kiedy dobrem karmię nas.
Czas, nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Wtedy opadam z sił.
Łoo oo łoo oo..
Budujesz gmach
Ze wszystkich zdarzeń.
Staje się on Twoją twierdzą.
Gdy patrzysz z wieży
Swych doświadczeń,
Widzisz krwawe pole bitwy.
Plan, którego wciąż Ci brak
Skłania Cię do ataków.
Łaskawym okiem
Spójrz na ten świat.
Niech nam wszystkim będzie lepiej.
Czas, nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Wtedy opadam z sił.
Łoo oo łoo oo..
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Zanim opadnę z sił.
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Zanim opadnę z sił.
Łoo oo łoo oo...
Staram się być kim chcesz
wtedy opadam z sił.
Pytają Go
Czy zaprzestaliśmy czuć ?
Choć wiem, że
Wszyscy śmiejemy się
W tym samym języku.
Coś nie pozwala mi
Ciągle być ślepym
Na wolność ptaków.
I nawet dziś
Brak tych chwil,
Kiedy dobrem karmię nas.
Czas, nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Wtedy opadam z sił.
Łoo oo łoo oo..
Budujesz gmach
Ze wszystkich zdarzeń.
Staje się on Twoją twierdzą.
Gdy patrzysz z wieży
Swych doświadczeń,
Widzisz krwawe pole bitwy.
Plan, którego wciąż Ci brak
Skłania Cię do ataków.
Łaskawym okiem
Spójrz na ten świat.
Niech nam wszystkim będzie lepiej.
Czas, nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Wtedy opadam z sił.
Łoo oo łoo oo..
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Zanim opadnę z sił.
Szukam wciąż dobrych słów,
Kiedy kochanie śpisz
Staram się być kim chcesz,
Zanim opadnę z sił.
Łoo oo łoo oo...
Staram się być kim chcesz
wtedy opadam z sił.
Nagle...
(Hope?Słyszałaś?xd)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-DAJCIE MI SPOKÓJ!
Pobiegłam na nieboskłon,i usiadłam i gapiłam się na niebo i mówiłam:
-Co robić?
-Chodź!-rozległ się anielski głos.
-ALEX!-wrzasnełam bo chciałam mieć spokój
Gdy zorientowałam się że pies siedzi nadal z suczką uspokoiłam się...
(Ktoś dokończy?)
Pobiegłam na nieboskłon,i usiadłam i gapiłam się na niebo i mówiłam:
-Co robić?
-Chodź!-rozległ się anielski głos.
-ALEX!-wrzasnełam bo chciałam mieć spokój
Gdy zorientowałam się że pies siedzi nadal z suczką uspokoiłam się...
(Ktoś dokończy?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-hope pomocy on łazi za mną!
-Wcale nie łaże!-Zawarczałem-daj mi spokojnie pogadać!!
-A nie..-usiadła i się gapiła.
-I to ja ci nie daje spokoju?!!
Suczka nadal miała cieczkę,to znaczy ze jednak nie będę miał z nią szczeniaków!
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-Oprzyj się mu!
Poszłam sobie chciałam żeby sobie to przemyślał...Jednak myśl nie dawała mi spokoju że będzie miał szczeniaki z CLEO!Moją naj przyjaciółką!Nagle przyszła Cleo z Alexem...
(ALex?Cleo?)
Poszłam sobie chciałam żeby sobie to przemyślał...Jednak myśl nie dawała mi spokoju że będzie miał szczeniaki z CLEO!Moją naj przyjaciółką!Nagle przyszła Cleo z Alexem...
(ALex?Cleo?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-POCUSZ TO ROBISZ?!-Powiedziałem
-Bo cie kocham?-warknęła cicho.
-A ja cie zdradzam,no masz mnie..-położyłem łeb
-A ja już wiem czy mnie zdradzasz?!
-No właśnie ja też nie wiem co myśleć z tym głównianym instynktem.
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Znalazłam tego oszołoma leżał jak nieżywy w jaskini.
Zaniosłam go do
naszej jaskini i zrobiłam wywar,wlałam mu go do pyska pies się
obudził...
(Sorki że takie krótki!Alex?)
(Sorki że takie krótki!Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-A więc,po co to zrobiłaś?
-CO?!
-Po co,mnie uratowałaś?-zawarczałem cicho i nie czekając na jej odpowiedź zerwałem się,spadłem i odbiegłem gdzie się da.Natrafiłem znów na te miasto...Znów zacząłem śpiewać idąc przez ciemną uliczkę:
Gdy skończyłem,coś mnie złapało w siatkę....Ludzie...Próbując się zerwać uciekłem do jaskini z siecia uciskającą moja szyje..Z brau oddechu,zemdlałem...
(Hope?Ratuj xd)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Złapałam Alexa za kark i powiedziałam:
-Jestem na ciebie bardzo zła i nie tylko!-burknełam
-Wybacz...-pies szepnął
-CO MAM CI WYBACZYĆ?!TO ŻE BĘDZIESZ MIAŁ SZCZENIAKI Z CLEO?!
Pies nie wiedział co powiedzieć a ja konntynułowałam:
-ZA CO?Ja się pytam!BĘDZIESZ MIAŁ SZCZENIAKI Z CLEO?MOJA NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ!ZDRADZASZ WŁASNĄ ŻONĘ Z JEJ NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ?!
Pies...
(ALex?DRAMAT!Masz spłacić dług życie ci uratowałam!;P)
-Jestem na ciebie bardzo zła i nie tylko!-burknełam
-Wybacz...-pies szepnął
-CO MAM CI WYBACZYĆ?!TO ŻE BĘDZIESZ MIAŁ SZCZENIAKI Z CLEO?!
Pies nie wiedział co powiedzieć a ja konntynułowałam:
-ZA CO?Ja się pytam!BĘDZIESZ MIAŁ SZCZENIAKI Z CLEO?MOJA NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ!ZDRADZASZ WŁASNĄ ŻONĘ Z JEJ NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ?!
Pies...
(ALex?DRAMAT!Masz spłacić dług życie ci uratowałam!;P)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Co ja zrobiłem?Jestem głupi..Nie nie jestem głupi,jestem s**********!Cleo pobiegła gdy z niej zeszłem i zaniosłem Hope do jaskini...Położyłem koło niej róże i biegłem jak najdalej stąd...Dotarłem do jakichś klifów,zamknąłem oczy i...Skoczyłem..Chciałem już nie żyć,tylko aby Hope żyła w spokoju...Jednak coś mnie złapało za kark...i wciagło...
(Hope?xD Uratowałaś mnie?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Pies pobiegł za Cleo ja pomyślałam:,,On nie umie się oprzeć!".Pobiegłam
za nim żeby przemówić mu do łba...Gdy przybiegłam na miejsce schowałam
się za skałą a Alex był już położony na Cleo i wstawał i opadał,gdy ja
wskoczyłam między nich pies odtrącił mnie całą siłą do skały zemdlałam a
byłam w ciąży.Usłyszałam głos Cleo i Alexa:
C:Alex!CO ZROBIŁEŚ?!
I dziwny odgłos...
(Cleo?Alex?Horror!Ale wiecie dla dobra sfory!)
C:Alex!CO ZROBIŁEŚ?!
I dziwny odgłos...
(Cleo?Alex?Horror!Ale wiecie dla dobra sfory!)
wtorek, 16 września 2014
Sky
Imię: Sky
Ksywka: Nie ma
Wiek: 2 lata
Płeć: Suczka♀
Charakter: Spokojna, miła, opanowana ale lubi zaszaleć, opiekuńcza. Siły używa tylko kiedy musi... ale jak się wkkurzy to też :)
Rasa: Biały owczarek szwajcarski
Głos: Agata Dziarmagowska-Mogę wszystko,nic nie muszę.
Ksywka: Nie ma
Wiek: 2 lata
Płeć: Suczka♀
Charakter: Spokojna, miła, opanowana ale lubi zaszaleć, opiekuńcza. Siły używa tylko kiedy musi... ale jak się wkkurzy to też :)
Rasa: Biały owczarek szwajcarski
Głos: Agata Dziarmagowska-Mogę wszystko,nic nie muszę.
Pozycja: Omega
Stanowisko: Polująca
$GN: 100
Zauroczenie: Dino... ale czy ją zechce?
Potomstwo: nie ma
Rodzina: Nie zna
Historia: Urodziła się na ulicy.... Jej matkę zabia ciężarówka a ona została sama. Wędrowała i znalazła dom w który zostanie...
Lubi: Szczeniaki, różne sporty, miłe psy.
Nie lubi: Różowego...
Kontakt: juliapsiaczek D-G
Inne: BRAK
Stanowisko: Polująca
$GN: 100
Zauroczenie: Dino... ale czy ją zechce?
Potomstwo: nie ma
Rodzina: Nie zna
Historia: Urodziła się na ulicy.... Jej matkę zabia ciężarówka a ona została sama. Wędrowała i znalazła dom w który zostanie...
Lubi: Szczeniaki, różne sporty, miłe psy.
Nie lubi: Różowego...
Kontakt: juliapsiaczek D-G
Inne: BRAK
Od:Alexa Do:Hope C.D
-A co,zazdrosna?
-CO?em...nie!-
pobiegła a instynkt mnie wzywa.. Co poradzę?Próbuje się powstrzymać ale na nic...Jednak dla Hope wszystko!
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Nie byłam pewna czy mam mu wierzyć lecz na razie uwierzę.Wiedziałam że
to jest pies moich marzeń...Położyliśmy się nagle szokowana Cleo
podbiegła i powiedziała:
-EJ!Zaraz..Zaraz,przecież się przed chwilą kłóciliście!
A Alex...
(Alex?Cleo?Pięknie Alex ją pogodziłeś dzięki za komplement..)
-EJ!Zaraz..Zaraz,przecież się przed chwilą kłóciliście!
A Alex...
(Alex?Cleo?Pięknie Alex ją pogodziłeś dzięki za komplement..)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Uśmiechnołęm się i powiedziałem:
-Przepraszam...
-Nie,to ja przepraszam.
-Zgoda?
-Pewnie.
Wtuleni poszliśmy do jaskini...
(Hope?Ładnie śpiewasz :*)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-Ładnie śpiewasz-powiedziałam cicho
-dzięki-odpowiedział szeptem
Chciał mnie przytulić odsunełam się i zaśpiewałam:
Patty-nie ma nas
Po skończeniu lekko zawyłam,po czym Alex...
(Alex?Pogodzisz swoją żonkę?)
-dzięki-odpowiedział szeptem
Chciał mnie przytulić odsunełam się i zaśpiewałam:
Patty-nie ma nas
Po skończeniu lekko zawyłam,po czym Alex...
(Alex?Pogodzisz swoją żonkę?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Cleo zostawiła nas samych aja zwróciłem się do Hope:
-Nigdy bym cie nie zdradził...
I odeszedłęm,usiadłęm na skale i zacząłem spiewać:
Rozszyfruj mnie, zdemaskuj blef
nie dowierzając unieś swą brew.
Podejdź i sprawdź, co w rękach mam.
Zburz jednym ruchem jak domek z kart.
Starasz się zasnąć,
zanim zrobi się znów jasno.
Wciąż wierzysz, że przejrzałaś mnie,
a patrząc z bliska widzisz najmniej.
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Nie wierz, nie ufaj mi!
Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Wkręceni w zgubną nić.
Padał deszcz, tak jak dziś.
Miałaś uchylone drzwi,
stałem w nich, niczym pies,
w zębach niosąc bukiet ściem.
Zatrzasnęłaś je na klucz,
wystawiłaś mnie na bruk,
choć rację masz, że nie znasz mnie.
Jak mogłaś tak dać wkręcić się?
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Nie wierz, nie ufaj mi!
Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Wkręceni w zgubną nić!
Wkręceeeeni /x3
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Nie wierz, nie ufaj mi!
Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Wkręceni w zgubną nić!
nie dowierzając unieś swą brew.
Podejdź i sprawdź, co w rękach mam.
Zburz jednym ruchem jak domek z kart.
Starasz się zasnąć,
zanim zrobi się znów jasno.
Wciąż wierzysz, że przejrzałaś mnie,
a patrząc z bliska widzisz najmniej.
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Nie wierz, nie ufaj mi!
Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Wkręceni w zgubną nić.
Padał deszcz, tak jak dziś.
Miałaś uchylone drzwi,
stałem w nich, niczym pies,
w zębach niosąc bukiet ściem.
Zatrzasnęłaś je na klucz,
wystawiłaś mnie na bruk,
choć rację masz, że nie znasz mnie.
Jak mogłaś tak dać wkręcić się?
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Nie wierz, nie ufaj mi!
Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Wkręceni w zgubną nić!
Wkręceeeeni /x3
Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Nie wierz, nie ufaj mi!
Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Wkręceni w zgubną nić!
Nagle koło mnie byłą Hope,chyba to słyszała...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa|Cleo C.D
-Alex!Nie uciekaj jak to ciebie mówię!
Pies milczał ja powiedziałam:
-Zdradzasz mnie a dlaczego?Może dlatego że położyłeś się na Cleo...Uganiasz się za nią i...Mówisz że będziesz ją bronił... NIGDY DO MNIE TAK NIE POWIEDZIAŁEŚ!
Pobiegłam do jaskini i płakałam przyszła Cleo i Alex...
(Cleo?Alex?Pierwsza kłótnia?;))
Pies milczał ja powiedziałam:
-Zdradzasz mnie a dlaczego?Może dlatego że położyłeś się na Cleo...Uganiasz się za nią i...Mówisz że będziesz ją bronił... NIGDY DO MNIE TAK NIE POWIEDZIAŁEŚ!
Pobiegłam do jaskini i płakałam przyszła Cleo i Alex...
(Cleo?Alex?Pierwsza kłótnia?;))
Od:Hope Do:Dina|Alexa C.D
Psy zaczeły wyć na znak nowego członka ja natomiast powiedziałam:
-Powitajmy Dina!
Pies się do mnie przysunął...
(Alex?Dino?)
-Powitajmy Dina!
Pies się do mnie przysunął...
(Alex?Dino?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-CO?!NIGDY!NIBY CZEMU?!
Suczka się nie odzywała ja spuściłem łeb i pobiegłem w nieznane...
Przybiegła Hope.
(Hope?Sry że krótkie,brak weny)
Od:Hope Do:Alexa|Cleo C.D
Naplułam na Cleo ja zawsze tak robię gdy ktoś straci przytomność.A to że
moja ślina jest zimna suczka natychmiast wstała i powiedziała:
-Gdzie ja jestem?
Po chwili wszystko sobie przypomniała,ja tylko z wróciłam się do Dina i Shada:
-Shad!Dino!Jesteście tu nowi!Nie róbcie tak!
S:A kto nam zabroni?Suczka z wysokim ego?!
D:Właśnie!
Ja odpowiedziałam niecierpliwa:
-NIE!Bo ona nie ma partnera i...Nie chce mieć!
Psy chwile popatrzyły na siebie po czym wyszły jeszcze coś między sobą szeptali.Ja zwróciłam się do Alexa:
-A jednak mnie zdradzasz!
(Alex?Cleo?Dino?Shad?A może Isa?)
-Gdzie ja jestem?
Po chwili wszystko sobie przypomniała,ja tylko z wróciłam się do Dina i Shada:
-Shad!Dino!Jesteście tu nowi!Nie róbcie tak!
S:A kto nam zabroni?Suczka z wysokim ego?!
D:Właśnie!
Ja odpowiedziałam niecierpliwa:
-NIE!Bo ona nie ma partnera i...Nie chce mieć!
Psy chwile popatrzyły na siebie po czym wyszły jeszcze coś między sobą szeptali.Ja zwróciłam się do Alexa:
-A jednak mnie zdradzasz!
(Alex?Cleo?Dino?Shad?A może Isa?)
Od:Dina Moja Historia
Moje dni w miasteczku były przeliczone, nagrabiłem sobie... To chyba
była jedyna deska ratunku. Zyskałem trzech wrogów, a ja nic nie
zrobiłem. Biegłem przed siebie, natknąłem na jakieś tereny. Wąchałem
czułem że nie były one mi znane, a znałem dość dobrze te zakamarki.
Zobaczyłem psa.
- A ty co tu robisz?!- Warknął był to też owczarek.
- Ja. Chyba zabłądziłem.
- To jest sfora. Moja sfora.
- To może dołączę?
- No ok. Chodź.
Pies zaprowadził mnie na górę. Psy się zebrały.
- Mamy nowego członka! Jak ci na imię?
- Zwą mnie Dino. - Powiedziałem do psów.
<Ktoś?>
- A ty co tu robisz?!- Warknął był to też owczarek.
- Ja. Chyba zabłądziłem.
- To jest sfora. Moja sfora.
- To może dołączę?
- No ok. Chodź.
Pies zaprowadził mnie na górę. Psy się zebrały.
- Mamy nowego członka! Jak ci na imię?
- Zwą mnie Dino. - Powiedziałem do psów.
<Ktoś?>
poniedziałek, 15 września 2014
Od:Cleo Do:Alexa C.D
Teraz nie wytrzymałam. Nim Shadow skoczył na Alexa ja skoczyłam aby go
ratować. Pies odbił się ode mnie i wstał. Ja już nie. Wszystko było
zamazane a ja nie potrafiłam się ruszyć. Nic nie słyszałam. W końcu
zobaczyłam ciemność. Chyba straciłam przytomność. Słyszałam głosy jak
wszyscy wzywali lekarza. Obudziłam się w jaskini obok Alexa i Hope
którzy byli obok mnie.
Hope powiedziała...
<Alex?Hope?>
Hope powiedziała...
<Alex?Hope?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-Co...wy?!
-Może zrobić coś twojej ukochanej?-powiedział Shad.
-A MOŻE CIĘ WYWALIĆ I ZAKOŃCZYĆ TWÓJ ŻYWOT?!!
-Oh,zobaczmy co owczar umie!
-Może wezwać Agresora z uliczki zagłady?
-Wezwij se,dam z nim radę.
-Rottvailrem?Powodzenia,nawet ja miałem z nim problem ale dałem radę.
Pies rzucił się na mnie.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- Ja... przeżyłam? - Zapytałam i otworzyłam oczy.
- A co niby? - Uśmiechnął się Alex.
- Boje się... to był dopiero pierwszy dzień... ja 2 tygodzni nie wytrzymam - szepnęłam do Alexa.
- Będzie dobrze. Naprawdę nocuj u mnie. - Powiedział Alex
- Dobrze... - Powiedziałam i poszłam z Alexem do jego jaskini. Była tam Hope... Hope i Shadow. A za Shadem i Dino.
Alex się zdenerwował ja też. W końcu Alex...
<Alex?Hope?Dino?Shadow?>
- A co niby? - Uśmiechnął się Alex.
- Boje się... to był dopiero pierwszy dzień... ja 2 tygodzni nie wytrzymam - szepnęłam do Alexa.
- Będzie dobrze. Naprawdę nocuj u mnie. - Powiedział Alex
- Dobrze... - Powiedziałam i poszłam z Alexem do jego jaskini. Była tam Hope... Hope i Shadow. A za Shadem i Dino.
Alex się zdenerwował ja też. W końcu Alex...
<Alex?Hope?Dino?Shadow?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
Zobaczyłem jak Dino wskakuje na Cleo.
-Zdarjco...-szepnąłem i pobiegłem ściagając psa z Cleo w końcu obydwoje uciekli.
Zostałem sam z suką...
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- Chłopcy... - wyszeptałam patrząc jak się biją.
Wciąż się bili.
- PRZESTANIECIE W KOŃCU?????!!!!!!! - Wrzeszczałam.
Natychmiastowo przerwali walkę i popatrzyli się na mnie.
- Czy nie sądzicie , że powinniście też wysłuchać mnie? - Powiedziałam.
Psy się dalej patrzyły.
- Ja nie chcę mieć "tego" z nikim z was. - powiedziałam po czym poszedłam do jaskini.
Słyszałam jeszcze tylko jak się kłócili:
S - To przez ciebie Alex!
A - Nie moja wina. Ja ją bronie!
D - Nie! Jest właśnie Shada!
I tak ciągle. Ja się nie odwracałam. Usłyszałam tylko kroki za mną. Zamknęłam oczy...
<Alex?Shadow?Dino?>
Wciąż się bili.
- PRZESTANIECIE W KOŃCU?????!!!!!!! - Wrzeszczałam.
Natychmiastowo przerwali walkę i popatrzyli się na mnie.
- Czy nie sądzicie , że powinniście też wysłuchać mnie? - Powiedziałam.
Psy się dalej patrzyły.
- Ja nie chcę mieć "tego" z nikim z was. - powiedziałam po czym poszedłam do jaskini.
Słyszałam jeszcze tylko jak się kłócili:
S - To przez ciebie Alex!
A - Nie moja wina. Ja ją bronie!
D - Nie! Jest właśnie Shada!
I tak ciągle. Ja się nie odwracałam. Usłyszałam tylko kroki za mną. Zamknęłam oczy...
<Alex?Shadow?Dino?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-Alex!
-Co?
-Dino i Shadow!
-Oh..Znów oni?!Spokoju ci nie dadzą!
-Tak!
Zacząłem walczyć z Shadem i Dinem.
-dwóch na jednego?!nie fair!
Powiedzieli:
-CHCESZ JĄ ZDOBYĆ!
-ŻART?!Ja ją bronie przed wami!
-Ta!Najpierw nas wykończysz a potem będzie to z Cleo!-warknął Dino.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
Podeszłam do Alexa.
- Dzięki. Muszę jakoś te 2 tygodnie wytrwać. - Uśmiechnęłam się.
- Widać , że jesteś sama. - Pies się na mnie popatrzył.
- Niestety...dlaczego akurat teraz muszę mieć cieczkę! - Warknęłam do siebie.
- Spokojnie. Jak chcesz to możesz u mnie i Hope nocować abyś w nocy była bezpieczna.
- Dzięki , ale nie skorzystam. - po tych słowach oddaliłam się na polowanie.
...
Złapałam młodą sarnę. Gdy jadłam , przyszli:
Shadow i Dino.
" Nie no, zaś?" - pomyślałam po czym przyskoczyłam przez nich i pobiegłam do Alexa.
<Alex?Shadow?Dino?>
- Dzięki. Muszę jakoś te 2 tygodnie wytrwać. - Uśmiechnęłam się.
- Widać , że jesteś sama. - Pies się na mnie popatrzył.
- Niestety...dlaczego akurat teraz muszę mieć cieczkę! - Warknęłam do siebie.
- Spokojnie. Jak chcesz to możesz u mnie i Hope nocować abyś w nocy była bezpieczna.
- Dzięki , ale nie skorzystam. - po tych słowach oddaliłam się na polowanie.
...
Złapałam młodą sarnę. Gdy jadłam , przyszli:
Shadow i Dino.
" Nie no, zaś?" - pomyślałam po czym przyskoczyłam przez nich i pobiegłam do Alexa.
<Alex?Shadow?Dino?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
Biegli za Cleo,przygniotłem ich do ziemi i powiedziałem:
-Dajcie spokój...
-HAH!ŻE JESTEŚ ALFĄ,NIE ZNACZY ŻE MOŻESZ ZABRAĆ WSZYSTKIE SUCZKI!-Zawarczał Shadow.
-Słuchajcie!Za żaden skarb bym nie zdradził Hope!Dajcie się oprzeć instynktowi!
'J******* instynktowi...-pomyślałem
Psy szybko odbiegły.*Za szybko się poddali*..-szepnąłem nagle podeszłą do mnie Cleo.
(cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
- No ciebie się nie boje. Ale co z tamtymi dwoma? - warknęłam
- Eeee... no... nie wiem... - pies mnie puścił.
- Boje się że zajdę w ciąże nawet nie mając partnera... - spuściłam łeb.
Przez chwilę patrzyłam na Alexa smutnym wzrokiem. Po chwili Alex oświadczył:
- Będę cię pilnować. - pocieszył mnie. - nie zajdziesz w ciąże.
Uśmiechnęłam się. Nagle wystraszyłam się i zaczełam biec.
Biegł tu Shadow i Dino.
Alex...
<Alex?Shadow?Dino?>
- Eeee... no... nie wiem... - pies mnie puścił.
- Boje się że zajdę w ciąże nawet nie mając partnera... - spuściłam łeb.
Przez chwilę patrzyłam na Alexa smutnym wzrokiem. Po chwili Alex oświadczył:
- Będę cię pilnować. - pocieszył mnie. - nie zajdziesz w ciąże.
Uśmiechnęłam się. Nagle wystraszyłam się i zaczełam biec.
Biegł tu Shadow i Dino.
Alex...
<Alex?Shadow?Dino?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
Instynkt..Ha!Nie moja wina,co?Hope patrzała na mnie jak..no bym ją zdradził! Cleo zaczęła uciekać dogoniłem ją,przewróciłem i warknąłem:
-Nie masz co uciekać przed instynktem,ale mnie się nie bój...Nie zdradziłbym Hope.
(Cleo?)
Od:Cleo
Byłam dziś w złym humorze. Nawet dla przyjaciółki - Hope byłam taka
jakby była moim wrogiem. Coś sądzę że zbliża się ten czas , przez który
każda suka - parę razy w roku - musi przejść. Nazywa się on - Cieczka.
Szczeniaków zbytnio nie będę mieć. Nie mam partnera. Nikt mi nie "pasi".
...
Obudziłam się na skórze z jelenia - jak zawsze. Nie była ona jednak jak zwykle. Miała czerwone plamki.
"O nie... tylko nie teraz..." - pomyślałam.
Wpadła Hope mnie odwiedzić.
- Hej Cleo, pogadamy? - zapytała szczęśliwa.- Jestem... W CIĄŻY!
- Gratuluje... - powiedziałam ze spuszczonym łbem.
- Coś się stało? - zapytała Hope.
- Tak. Dużo się stało. - warknęłam lekko.
Suczka spojrzała na skórę z jelenia na której zwykle śpię.
- Już rozumiem. - pocieszyła mnie.
- Nic nie rozumiesz! Ja tak DŁUŻEJ NIE WYTRZYMAM!! - Krzyknęłam.
Hope przeszła kilka kroków w tył z podwiniętymi uszami.
- Ja... nie rozumiem co się dzieje... - suczka pisnęła.
- Ehh... no nic... po prostu ... jestem tu sama i... nikogo nie mam...
Hope podeszła do mnie. Już miała coś powiedzieć gdy wparowała tu cała chmara psów. Byli to:
Alex
Shadow
i Dino
Paczali ( lol ) się na mnie. Chyba już wyczuli...
<Alex?Hope?Shadow?Dino?>
Szczeniaków zbytnio nie będę mieć. Nie mam partnera. Nikt mi nie "pasi".
...
Obudziłam się na skórze z jelenia - jak zawsze. Nie była ona jednak jak zwykle. Miała czerwone plamki.
"O nie... tylko nie teraz..." - pomyślałam.
Wpadła Hope mnie odwiedzić.
- Hej Cleo, pogadamy? - zapytała szczęśliwa.- Jestem... W CIĄŻY!
- Gratuluje... - powiedziałam ze spuszczonym łbem.
- Coś się stało? - zapytała Hope.
- Tak. Dużo się stało. - warknęłam lekko.
Suczka spojrzała na skórę z jelenia na której zwykle śpię.
- Już rozumiem. - pocieszyła mnie.
- Nic nie rozumiesz! Ja tak DŁUŻEJ NIE WYTRZYMAM!! - Krzyknęłam.
Hope przeszła kilka kroków w tył z podwiniętymi uszami.
- Ja... nie rozumiem co się dzieje... - suczka pisnęła.
- Ehh... no nic... po prostu ... jestem tu sama i... nikogo nie mam...
Hope podeszła do mnie. Już miała coś powiedzieć gdy wparowała tu cała chmara psów. Byli to:
Alex
Shadow
i Dino
Paczali ( lol ) się na mnie. Chyba już wyczuli...
<Alex?Hope?Shadow?Dino?>
Dino
Imię: Dino
Ksywka: Di, Dik ci co go nie lubią mówią na niego Dinduś.
Wiek: 2 lata i 5 msc.
Płeć: Pies
Charakter: Dino to niesamowicie spokojny i opanowany pies. Jest odważny i zaradny, nigdy nie wykazuje agresji. Głównie kieruje się sprytem i rozumem.
Rasa: Owczarek niemiecki
Głos:Dawid Kwiatowski-Mój świat
Pozycja: Omega
Stanowisko: Obrońca alf.
$GN: 100
Zauroczenie: Kto pokocha takiego dużego psa...
Potomstwo: Nie ma, ale dość lubi szczeniaki.
Rodzina: Tata i mama to byli Hakky i Melisska.
Historia: Dino urodził się jako chory szczeniak, miał dużo wrodzonych chorób , ale o dziwo wszystkie mu przeszły, prócz jednej krótszej o centymetr tylnej nogi, właściciele go wyrzucili, już jako szczeniak musiał sobie radzić, marzył o domu, ale nikt nie chciał go. Potem zamieszkał w miasteczku, miał tam zostać na stałe, ratował i pomagał innym zwierzętom, przez to też dobył trzech wrógów Heliosa, Nuraga i Makuta. Mieszkańcy nazywali go Hero, niestety innym się to nie podobało i przegonili go z tam tond, bo byli zazdrośni. Ten biegł i tu trafił.
Lubi: Muzykę(Ukrywa to) Zachody słońca, spokój.
Nie lubi: Kotów, wrogów.
Kontakt: DoGGi_123 (Doggi i howrse)
Ksywka: Di, Dik ci co go nie lubią mówią na niego Dinduś.
Wiek: 2 lata i 5 msc.
Płeć: Pies
Charakter: Dino to niesamowicie spokojny i opanowany pies. Jest odważny i zaradny, nigdy nie wykazuje agresji. Głównie kieruje się sprytem i rozumem.
Rasa: Owczarek niemiecki
Głos:Dawid Kwiatowski-Mój świat
Pozycja: Omega
Stanowisko: Obrońca alf.
$GN: 100
Zauroczenie: Kto pokocha takiego dużego psa...
Potomstwo: Nie ma, ale dość lubi szczeniaki.
Rodzina: Tata i mama to byli Hakky i Melisska.
Historia: Dino urodził się jako chory szczeniak, miał dużo wrodzonych chorób , ale o dziwo wszystkie mu przeszły, prócz jednej krótszej o centymetr tylnej nogi, właściciele go wyrzucili, już jako szczeniak musiał sobie radzić, marzył o domu, ale nikt nie chciał go. Potem zamieszkał w miasteczku, miał tam zostać na stałe, ratował i pomagał innym zwierzętom, przez to też dobył trzech wrógów Heliosa, Nuraga i Makuta. Mieszkańcy nazywali go Hero, niestety innym się to nie podobało i przegonili go z tam tond, bo byli zazdrośni. Ten biegł i tu trafił.
Lubi: Muzykę(Ukrywa to) Zachody słońca, spokój.
Nie lubi: Kotów, wrogów.
Kontakt: DoGGi_123 (Doggi i howrse)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-A czemuż to?-zapytałem
-Bo..bo..
-I po co nam to mówisz?
-Bo..
Suczka uciekła a ja z Hope robiliśmy to...
(Hope?xD)
Od:Hope Do:Alexa|Cleo
Położyłam się na nim robiliśmy to przez całą noc.Nagle wparadowała Cleo i powiedziała:
-Nie mam zamiaru z Shadem!
Usmiechneliśmy się...
(Cleo?Alex?)
-Nie mam zamiaru z Shadem!
Usmiechneliśmy się...
(Cleo?Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Leżałem na niej i się przytulałem po czym powiedziałem:
-Hope...Kocham cię...
-Wiem!
W nocy...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-Czy ty mi czytasz w myślach?
-Nie chyba nie!-pies uśmiechnął się
-No oczywiście że tak!
Poszliśmy do jaskini robić ,,to" po czym Alex...
(Alex?)
-Nie chyba nie!-pies uśmiechnął się
-No oczywiście że tak!
Poszliśmy do jaskini robić ,,to" po czym Alex...
(Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-O,Cześć Hope.To Shadow należy do naszej sfory.
-O,Hej-powiedział Shad.
-Ta...Gdzie Cleo?-zapytałem Hope.
-Nie wiem.
Jak na zawołanie przybiegła i poszła oprowadzić Shada ja z Hope poszłem nad plażę serc..Chciałem z nią spędzić troszkę czasu...
-Hope...
-Tak?
-Może powiesz że to za wcześnie,ale..
-Ale?
-Chcesz mieć ze mną szczenięta?
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa|Shadowa C.D
-A myślisz że ja przestanę!?
-No nie wiem...
Cleo przybiegła i o wszystkim jej opowiedziałam ta rzuciła się na mnie i mówiła:
-Kochana!Super!
Gadaliśmy sobie o psich dla suczek plotkach..i o innych takich rzeczach...
Nagle wścibska Cleo zapytała:
-A będziesz miała z Nim szczeniaki?
-Egh..Nie wiem do końca zapytam...
Po czym wybiegłam z jaskini Cleo.Podbiegłam do Alexa koło nie go stał wyskoki,ładny doberman..
(Alex?Shad?A i jak by co nie zakochałam się w nim!)
-No nie wiem...
Cleo przybiegła i o wszystkim jej opowiedziałam ta rzuciła się na mnie i mówiła:
-Kochana!Super!
Gadaliśmy sobie o psich dla suczek plotkach..i o innych takich rzeczach...
Nagle wścibska Cleo zapytała:
-A będziesz miała z Nim szczeniaki?
-Egh..Nie wiem do końca zapytam...
Po czym wybiegłam z jaskini Cleo.Podbiegłam do Alexa koło nie go stał wyskoki,ładny doberman..
(Alex?Shad?A i jak by co nie zakochałam się w nim!)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-Ja ciebie też...Na całe życie...
Polizałem suczkę i przytuliłem do siebie.
-I nie przestane...-po chwili powiedziałem.
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
-Alex ja...
Pies się zasmucił...
-Alex ...TAK!
Pies zaprowadził mnie na tereny sfory ja wtuliłam się w jego aksamitną sierść.I powiedziałam:
-Kocham cię...
(Alex?;*)
Pies się zasmucił...
-Alex ...TAK!
Pies zaprowadził mnie na tereny sfory ja wtuliłam się w jego aksamitną sierść.I powiedziałam:
-Kocham cię...
(Alex?;*)
Shadow
Imię: Shadow
Ksywka: Shady, Storm
Wiek: 3 lata
Płeć: Pies♂
Charakter: Miły, przyjazny, Do wrogów bez litości, agresywny, wytrzymały.
Rasa: Doberman
Głos:Ed Sheeran-I See Fire
Ksywka: Shady, Storm
Wiek: 3 lata
Płeć: Pies♂
Charakter: Miły, przyjazny, Do wrogów bez litości, agresywny, wytrzymały.
Rasa: Doberman
Głos:Ed Sheeran-I See Fire
Pozycja: Samiec Eta
Stanowisko: Wojownik
$GN: 200
Zauroczenie: Cleo
Potomstwo: Chce
Rodzina: Rex Ojciec, Lilla ?Matka, Benny Brat.
Historia: Był wychowany na championa ale jego pan umarł i przygarneła go pani. Ale był za bardzo ''żywy'' I skakał po meblach bo brakowało mu miejsca na zabawę. Pani go wyrzuciła a ona szukał swojego miejsca.. i znalazł.
Lubi: Konkursy, wystawy, zabawę, pływanie.
Nie lubi: Wilków..
Kontakt: pepe1234
Inne:Po urodzeniu
On
Stanowisko: Wojownik
$GN: 200
Zauroczenie: Cleo
Potomstwo: Chce
Rodzina: Rex Ojciec, Lilla ?Matka, Benny Brat.
Historia: Był wychowany na championa ale jego pan umarł i przygarneła go pani. Ale był za bardzo ''żywy'' I skakał po meblach bo brakowało mu miejsca na zabawę. Pani go wyrzuciła a ona szukał swojego miejsca.. i znalazł.
Lubi: Konkursy, wystawy, zabawę, pływanie.
Nie lubi: Wilków..
Kontakt: pepe1234
Inne:Po urodzeniu
On
Od:Alexa Do:Hope C.D
Zacząłem ją namiętnie całować po czym powiedziałem:
-Nie umiem ci tego powiedzieć ale...
-Tak?
-Moje serce bije dla ciebie,czy uczynisz mi tego zaszczytu i zostaniesz moją partnerką?
(Hope?:*)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Polizałam go pies się zarumienił i o mało co nie wybuchł ze szczęścia.Ja tylko powiedziałam:
-To nie sztuka kochać,sztuką jest to jak ktoś pokocha ciebie!
-Łał...Faktycznie!
-A ty zdobyłeś me serce...
Po czym trąciłam go noskiem...
(Alex?)
-To nie sztuka kochać,sztuką jest to jak ktoś pokocha ciebie!
-Łał...Faktycznie!
-A ty zdobyłeś me serce...
Po czym trąciłam go noskiem...
(Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-A-Ale..
-Ale?
-N-nie..umiem tego..powiedzieć...
-Umiesz...
-Nie..nie dam rady..
Popatrzyliśmy sobie w oczy a po chwili ją przewróciłem.
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Pies tulił mnie ja tylko poczułam się jak w niebie.Obudziłam się,i powiedziałam:
-Mówiłeś że nie umiesz kochać!
-Yhm.
-A jednak umiesz!
Przytuliłam go...
(Alex?To taaakie romantyczne!)
-Mówiłeś że nie umiesz kochać!
-Yhm.
-A jednak umiesz!
Przytuliłam go...
(Alex?To taaakie romantyczne!)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-ZWARIOWAŁAŚ?!!
-Nie.
-Wiesz co?! Chyba masz coś z łbem!
Zbiegłem z przepaści do Hope...
-Oddycha!Łoh...-Utuliłem ją.
(Hope?Czyż nie romantycznie?)
Od:Hope Do:Alexa|Izabeli C.D
Usiadłam koło Alexa i zapytałam:
-Kogo wolisz mnie czy Izę?
-Eh..Wiesz zastanowię się...
Odwróciłam się a za mną stała Iza i powiedziała:
-Spad Hop!
-NIE WYMYŚLAJ MI KSYWEK!
-Bo co?!
-Bo gówno!
Nagle Iza rzuciła się na mnie a ja spadłam w przepaść.Usłyszałam jak ta powiedizała:
-I już!Zostałam ci tylko ja!
Obudziłam się w dziwnym miejscu usłyszałam Alexa...
(Alex?Iza?Wyczułaś napięcie?!)
-Kogo wolisz mnie czy Izę?
-Eh..Wiesz zastanowię się...
Odwróciłam się a za mną stała Iza i powiedziała:
-Spad Hop!
-NIE WYMYŚLAJ MI KSYWEK!
-Bo co?!
-Bo gówno!
Nagle Iza rzuciła się na mnie a ja spadłam w przepaść.Usłyszałam jak ta powiedizała:
-I już!Zostałam ci tylko ja!
Obudziłam się w dziwnym miejscu usłyszałam Alexa...
(Alex?Iza?Wyczułaś napięcie?!)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Mieszałem się,Ale...Iza i Hope...Jedną zabije,drugą ocale.Prawda?Po za tym,co taki kundel może uczynić?
-Spokojnie Hope.
Otrzepałem się i pobiegłem do lasu a zaś usiadłęm na skałę.
-Co mam robić?PO za tym..Nie czytam w myślach...Przyszła do mnie Hope.
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa|Izabeli C.D
-E...Ja ...
-CO?!
-Ona...
-Hm?
-Jestem zazdrosna!
Po czym znów zaczęłam warczeć...Cleo wyczuła napięcie i przybiegła i od razu :
-Hej co jest?!
Nagle Iza przytuliła się do Alexa a ON jej na to pozwalał..
(Cleo?Iza?Alex?)
-CO?!
-Ona...
-Hm?
-Jestem zazdrosna!
Po czym znów zaczęłam warczeć...Cleo wyczuła napięcie i przybiegła i od razu :
-Hej co jest?!
Nagle Iza przytuliła się do Alexa a ON jej na to pozwalał..
(Cleo?Iza?Alex?)
Od:Alexa Do:Hope|Izabeli C.D
Po chwili obydwie zaczeły warczyć wskoczyłem między je.
-Ej!Spokojnie!O co wam chodzi?
-Em...Bo ona...-zaczęła Hope
-Co ona?
(Hope?Izabela?)
Od:Hope Do:Alexa|Izabeli C.D
Gdy biegłam pobiegłam nad jezioro Fiołkowe a wiedziałam że to ulubione
miejsce Alexa!Chciałam z nim pogadać...Nagle gdy przybiegłam oczom nie
wierzyłam!Tam...Była ta nowa!Z ALEXEM!
Pobiegłam do nich i zaczełam warczeć na Izę...
(Alex?Iza?)
Pobiegłam do nich i zaczełam warczeć na Izę...
(Alex?Iza?)
Od:Hope Quest "Horror"
Ta Isa działa mi na nerwy...No cóż postanowiłam pójść sobie do miasta.Nagle drogę zabiegła mi Cleo...Od razu zapytała:
-Chodźmy na łąkę!
-Sorki!Nie mogę...
Po czym szybko odbiegłam...Gdy dotarłam do miasta,wszystko było inne znikały lasy,łąki,jeziora,rzeki...
Były tylko bloki,jakiś plac zabaw a na nim dzieci....Nagle zobaczyłam że dzieci się biją natychmiast tam podbiegłam i ich pogodziłam.Poszłam za zapachem Hot-Doga.Gdy skręciłam w złą uliczkę wyskoczył pies:
Pies powiedział:
-He!He!A kogo my tu mamy?!
-Psa ślepoto...
-Ooo...Witam cięty języku...
Pies chciał na mnie skoczyć ale nagle ja odsunełam się a od tyłu złapały mnie jakieś kundle!Po chwili byłam w czymś co przypominało klatkę.Obok mnie siedziała skulona suczka i płakała...Ja zapytałam:
-Dobrze się czujesz?Co ci jest?!
-Zabiją mnie!
Szlochała,nagle pies wziął suczkę ta miotała się.Zaczełam mówić żeby ją puścił...Na marne,po sekundzie pies zaczekał na samochód i trach!Łeb suczki poleciał na drugą stronę ulicy.A ciało miotało się po ulicy.ja wyskoczyłam z klatki i uciekłam do sfory...
-Chodźmy na łąkę!
-Sorki!Nie mogę...
Po czym szybko odbiegłam...Gdy dotarłam do miasta,wszystko było inne znikały lasy,łąki,jeziora,rzeki...
Były tylko bloki,jakiś plac zabaw a na nim dzieci....Nagle zobaczyłam że dzieci się biją natychmiast tam podbiegłam i ich pogodziłam.Poszłam za zapachem Hot-Doga.Gdy skręciłam w złą uliczkę wyskoczył pies:
Pies powiedział:
-He!He!A kogo my tu mamy?!
-Psa ślepoto...
-Ooo...Witam cięty języku...
Pies chciał na mnie skoczyć ale nagle ja odsunełam się a od tyłu złapały mnie jakieś kundle!Po chwili byłam w czymś co przypominało klatkę.Obok mnie siedziała skulona suczka i płakała...Ja zapytałam:
-Dobrze się czujesz?Co ci jest?!
-Zabiją mnie!
Szlochała,nagle pies wziął suczkę ta miotała się.Zaczełam mówić żeby ją puścił...Na marne,po sekundzie pies zaczekał na samochód i trach!Łeb suczki poleciał na drugą stronę ulicy.A ciało miotało się po ulicy.ja wyskoczyłam z klatki i uciekłam do sfory...
Od:Cleo Do:Izabeli C.D
Jadłam sobie spokojnie dzika aż tu nagle ( o matko! ) ktoś nadepnął mi
na ogon! Od razu jednak odsunął łapę. Obejrzałam się. To była suczka.
- Jak leziesz! - Warknęłam.
- Ja... przepraszam ale.... - suczka nie dokończyła bo pokazałam zęby.
- Było patrzeć przed siebie , a nie zaglądać na boki. - warknęłam i odeszłam.
- Czekaj! Jestem Izabela a ty? - Suczka się uśmiechnęła.
- Cleo... - Odpowiedziałam niewyraźnie.
- Aaaaa! Cleo! - Suczka się ucieszyła. - Hej! Gdzie idziesz?
- Do mojej jaskini... - Warknęłam lekko.
- To fajnie ja też idę z toba.
- Nie nie idziesz! - Warknęłam - Zostaw mnie w spokoju!
Suczka przystopowała i popatrzyła tylko jak ja jestem daleko...
<Iza?>
- Jak leziesz! - Warknęłam.
- Ja... przepraszam ale.... - suczka nie dokończyła bo pokazałam zęby.
- Było patrzeć przed siebie , a nie zaglądać na boki. - warknęłam i odeszłam.
- Czekaj! Jestem Izabela a ty? - Suczka się uśmiechnęła.
- Cleo... - Odpowiedziałam niewyraźnie.
- Aaaaa! Cleo! - Suczka się ucieszyła. - Hej! Gdzie idziesz?
- Do mojej jaskini... - Warknęłam lekko.
- To fajnie ja też idę z toba.
- Nie nie idziesz! - Warknęłam - Zostaw mnie w spokoju!
Suczka przystopowała i popatrzyła tylko jak ja jestem daleko...
<Iza?>
Od:Alexa Do:Izabeli C.D
Jak zawsze zaczynam od Jeziora Fiołkowego,tak?W końcu to moje ulubione miejsce.
-Ładnie tu.-powiedziała.
-Tak...
-Twoje ulubione miejsce?
-Można tak powiedzieć...Popływamy?
-Chętnie
Wskoczyliśmy z rozbiegu do wody.
(Izabela?)
Od:Izabeli Do:Alexa C.D
Podeszłam bliżej jeziora i powiedziałam :
-Em, cześć. Jestem Izabela, a ty?
-Ja, Alex. Chcesz dołączyć do sfory?
-Chętnie.-zgodziłam się i poszłam za Alexem do sfory.
(Alex..?)
-Em, cześć. Jestem Izabela, a ty?
-Ja, Alex. Chcesz dołączyć do sfory?
-Chętnie.-zgodziłam się i poszłam za Alexem do sfory.
(Alex..?)
Od:Cleo Do:Hope C.D
Podczas walki Alexa z tym kundlem ja uciekłam do jaskini.
Po półgodzinie przyszła Hope zobaczyć co ze mną.
- Cleo? - zapytała spokojnie.
- Co zaś? - Warknęłam.
- Porozmawiamy? Nudzi mi się. - uśmiechnęła się Hope.
- Dobra. - Wyraz mojej twarzy złagodniał.
Przez chwilę rozmawiałyśmy , żartowałyśmy i śmiałyśmy się.
- Jesteś bardzo fajna , Hope. - uśmiechnęłam się.
Jeszcze parę chwil gadałyśmy aż w końcu wypaliłam:
- Wiem że jesteś zakochana w Alexie. - zaśmiałam się.
- Yyy... Nie!... Wcale nie!... - Hope próbowała zaprzeczyć.
Popatrzyłam na nią.
- No dobra... masz racje... - Hope spuściła głowę. - Ale on nigdy mnie nie zechce.... - Hope posmutniała.
Ja tylko próbowałam ją pocieszyć.
- Na pewno ci się uda - uśmiechnęłam się. - Musisz tylko w to wierzyć.
Hope uśmiechnęła się i powiedziała...
<Hope?>
Po półgodzinie przyszła Hope zobaczyć co ze mną.
- Cleo? - zapytała spokojnie.
- Co zaś? - Warknęłam.
- Porozmawiamy? Nudzi mi się. - uśmiechnęła się Hope.
- Dobra. - Wyraz mojej twarzy złagodniał.
Przez chwilę rozmawiałyśmy , żartowałyśmy i śmiałyśmy się.
- Jesteś bardzo fajna , Hope. - uśmiechnęłam się.
Jeszcze parę chwil gadałyśmy aż w końcu wypaliłam:
- Wiem że jesteś zakochana w Alexie. - zaśmiałam się.
- Yyy... Nie!... Wcale nie!... - Hope próbowała zaprzeczyć.
Popatrzyłam na nią.
- No dobra... masz racje... - Hope spuściła głowę. - Ale on nigdy mnie nie zechce.... - Hope posmutniała.
Ja tylko próbowałam ją pocieszyć.
- Na pewno ci się uda - uśmiechnęłam się. - Musisz tylko w to wierzyć.
Hope uśmiechnęła się i powiedziała...
<Hope?>
Izabela
Imię :Izabela
Ksywka :Iza, Iska, Isabel
Płeć :Suczka ♀
Wiek : 2 lata
Charakter : Iza to piękna i uwodzicielska suczka o trochę trudnym charakterze. Jest romantyczna i zadziorna. Z innej perspektywy jest miła i sprawiedliwa.
Rasa : Owczarek niemiecki długowłosy (Rodowód)
Głos : Avril Lavinge
Pozycja:Samica Delta
Ksywka :Iza, Iska, Isabel
Płeć :Suczka ♀
Wiek : 2 lata
Charakter : Iza to piękna i uwodzicielska suczka o trochę trudnym charakterze. Jest romantyczna i zadziorna. Z innej perspektywy jest miła i sprawiedliwa.
Rasa : Owczarek niemiecki długowłosy (Rodowód)
Głos : Avril Lavinge
Pozycja:Samica Delta
Stanowisko:Opiekunka Szczeniąt
Zauroczenie : Alex... Wydaje jej się bardzo męski, uwodzicielski i
przystojny. Jednak wie, że on i ona nie mają szans, ale... może?
Potomstwo : Brak, jak narazie.
Rodzina : Nie chce jej znać!
Historia : Urodziłam się w dość znanej watasze, jednak nie mogła zasługiwać na to miano. Bicie, krew ciągłe walki o pożywienie... Jej matka została rozszarpana, tak jak i rodzeństwo. Została sama z ojcem, który chciał rozszarpać ją, jednak uciekła. W nocy, kiedy wszyscy spali podkopała się i zrobiła małą dziurę w siatce. Uciekła. I po długiej wędrówce dotarła do jaskini. Była tam pół roku. Wyszła na polowanie koło pewnego jeziorka. Spotkała tam Alexa...Zakochała się w jednej sekundzie...
Lubi : Pływanie, bieganie, polowanie, psy...
Nie lubi : Bojaźliwych psów i suk, nudziarstwa.
Kontakt : Doggi (OwczarkiKoffam)
Potomstwo : Brak, jak narazie.
Rodzina : Nie chce jej znać!
Historia : Urodziłam się w dość znanej watasze, jednak nie mogła zasługiwać na to miano. Bicie, krew ciągłe walki o pożywienie... Jej matka została rozszarpana, tak jak i rodzeństwo. Została sama z ojcem, który chciał rozszarpać ją, jednak uciekła. W nocy, kiedy wszyscy spali podkopała się i zrobiła małą dziurę w siatce. Uciekła. I po długiej wędrówce dotarła do jaskini. Była tam pół roku. Wyszła na polowanie koło pewnego jeziorka. Spotkała tam Alexa...Zakochała się w jednej sekundzie...
Lubi : Pływanie, bieganie, polowanie, psy...
Nie lubi : Bojaźliwych psów i suk, nudziarstwa.
Kontakt : Doggi (OwczarkiKoffam)
Howrse (Iza889)
MovieStarPlanet (Klaudi@889)
Inne : Iza ma mocny charakter i lubi pozgrywać ''lwicę'' przy partnerze.
Inne : Iza ma mocny charakter i lubi pozgrywać ''lwicę'' przy partnerze.
Od:Alexa Quest "Horror"
"Życie jest przebiegłe"-pomyślałem i wpadłem na pomysł!Pójdę do miasta!A więc poszłem,było tam pełno sklepów i uliczek a w jedną skręciłem i trafiłem w ślepą uliczkę...Usłyszałem głos:
-Co robisz tu chłopczyku?
Odwróciłem się,za mną stał Rottweiler:
-Nie mówili ci że to Uliczka Zagłady?!
-Chyba psów Zabójców.
-Dokładnie.-uśmiechnął się szyderczo pies a po chwili wyszło zza niego 5 kundli.
-Wiesz co teraz będzie?!
Zanim zdążyłem coś powiedzieć,psy złapały mnie z każdej strony i zamknęli w klatce.Wyszły po chwili i nastała noc.Obudziłem się i zobaczyłem jak psy ciągną jakąś suczkę na ulice...Zamknąłem oczy i gdy otworzyłem zobaczyłem tylko ślady krwi i jej martwe ciało.Pies podszedł do mnie.
-Twoja kolej.
-Nie!Twoja!
Przegryzłem zamknięcie i rzuciłem się na psa.Gdy go zabiłem i uciekałem goniły mnie pozostałe psy.W końcu schowałem się i czekałem aż pójdą..."Zapamiętać,nigdy nie wchodzić do uliczek"-szepnąłem i uciekłem do sfory.
niedziela, 14 września 2014
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-CO Z NIĄ ROBIŁEŚ?!A CO GORSZE NA MOIM TERENIE!?
-Nic!Alex!
-Skąd znasz moje imię?!-zatrzymaliśmy się.
-Powiedzmy,znamy się z walk.Walczyliśmy nie pamiętasz?
-To ty!Teraz spłacę swój dług!
Zaczęła się krwawa walka.
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
Jak Alfa może być tak drażniąca? Phi! Owczarki niemieckie same są
drażniące. Ale żeby Alfa? Coś im się chyba pomieszało. Następnym razem
im nie odpuszczę. Jeszcze chyba nie spotkali prawdziwej Dobermanki i nie
wiedzą że to druga najgroźniejsza rasa po Rottveilerach.
"Ehh... te Owczarki. Myślą że im wszystko wolno..." - pomyślałam.
Nagle natknęłam się na jakiegoś psa. Nie był owczarkiem. I na pewno nie był z naszej sfory. Bo jestem ja i 2 owczarki, nie?
Ale on...był...kundlem! Nagle przyszedł Alex i Hope.
- Z kim ty się zadajesz Cleo? - warknął Alex
- Ja se tu tylko przechodziłam! Nie wiem z kąd się tu wziął!
- Grr... nie tylko jesteś drażniąca ale i niewierna! - warczała Hope.
- No to teraz pożałujecie za kłamstwo i obrażenie mnie! - Warknęłam i skoczyłam na Alexa. Jakoś dziwnie zmienił się miejscami i to teraz ja byłam na ziemi! Odepchnęłam go i wyszczerzyłam zęby.
Pies lekko warknął , obrócił oczami i poszedł przegonić tego kundla.
<Alex??>
"Ehh... te Owczarki. Myślą że im wszystko wolno..." - pomyślałam.
Nagle natknęłam się na jakiegoś psa. Nie był owczarkiem. I na pewno nie był z naszej sfory. Bo jestem ja i 2 owczarki, nie?
Ale on...był...kundlem! Nagle przyszedł Alex i Hope.
- Z kim ty się zadajesz Cleo? - warknął Alex
- Ja se tu tylko przechodziłam! Nie wiem z kąd się tu wziął!
- Grr... nie tylko jesteś drażniąca ale i niewierna! - warczała Hope.
- No to teraz pożałujecie za kłamstwo i obrażenie mnie! - Warknęłam i skoczyłam na Alexa. Jakoś dziwnie zmienił się miejscami i to teraz ja byłam na ziemi! Odepchnęłam go i wyszczerzyłam zęby.
Pies lekko warknął , obrócił oczami i poszedł przegonić tego kundla.
<Alex??>
Od:Alexa Do:Hope C.D
Nic nie powiedziałem,udawałem że tego nie słyszę później poszedłem (sam) nad Jezioro Fiołkowe,moje ulubione miejsce.Zastanawiałem się co dalej...Czy..czy...to prawdziwa miłość?Ja..ja...Nie umiem kochać...Albo po prostu sobie wmawiam...Przyszła do mnie Hope...
-Dlaczego tak uciekłeś?
-Uciekłem?Nie?
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Położył się koło mnie serce szybko mi zabiło nie mogłam tego powstrzymać!rzuciłam się na niego i rzekłam:
-JA CIĘ KOCHAM!
Pies...
(Alex?)
-JA CIĘ KOCHAM!
Pies...
(Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Co się dzieje?Na jej widok serce mi szybciej bije...Rumienie się przy niej i nie mogę oderwać od niej wzroku..Co to za uczucie?Miłość?Cleo poszła w swoją stronę a ja położyłem się obok suczki i...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa|Cleo
Zaśmiałam się z Alexem a suczka skoczyła na mnie odwaliłam ją od siebie.Ja powiedziałam:
-He!He!Przestań dobrze?Cięty jęzorze..
A Alex dodał:
-Wiesz przestań być taka agresywna....A zapomniałem dobermany to bardzo drażniąca rasa...
Suczka o mało nie pękła....Ja tylko dodałam:
-Tak...Tak denerwująca jak giez...
A Alex położył łapę na mojej łapie ja się zarumieniłam...On natychmiast ja zdjął a też się rumienił a suczka i Alex...
(Alex?Cleo?)
-He!He!Przestań dobrze?Cięty jęzorze..
A Alex dodał:
-Wiesz przestań być taka agresywna....A zapomniałem dobermany to bardzo drażniąca rasa...
Suczka o mało nie pękła....Ja tylko dodałam:
-Tak...Tak denerwująca jak giez...
A Alex położył łapę na mojej łapie ja się zarumieniłam...On natychmiast ja zdjął a też się rumienił a suczka i Alex...
(Alex?Cleo?)
Od:Alexa Do:Cleo|Hope C.D
-A MOŻE TY CHCESZ SZYBCIEJ UMRZEĆ?!!-Warknąłem.
-Hah!Ciekawe!-zaśmiała się złośliwie suczka.
-PFF...NIE POGRYWAJ Z ALFĄ BO CIE MOGĘ WYWALIĆ!
-Dobra,dobra..
-Nie, dobra!
-?!
-Uwierz mi,Druga dusza namawia mnie do złego.
-Druga dusza?!
-Tak!
(Cleo?Hope?)
Od:Cleo Do:Alexa|Hope C.D
Szliśmy do Bety.
- Cześć Hope. To Cleo - powiedział Alex
- Aha... - suczka czytała coś.
-Co czytasz? - Zapytał Alex.
- A nic nic... - suczka schowała kartkę za siebie.
Alex zdążył przeczytać tytuł.
- Sztuki walki , co? - powiedział do Hope.
- Ehh.. bo jak przyjdą wilki to co?
- No dobra dobra.
- HEJ! - krzyknęłam
- Co? - Zapytał Alex
- Dacie mi coś powiedzieć?
Alex i Hope popatrzyli na siebie i wybuchli śmiechem.
- A wy co? Chcecie skończyć szybciej żywot? - warknęłam.
<Hope?Alex?
- Cześć Hope. To Cleo - powiedział Alex
- Aha... - suczka czytała coś.
-Co czytasz? - Zapytał Alex.
- A nic nic... - suczka schowała kartkę za siebie.
Alex zdążył przeczytać tytuł.
- Sztuki walki , co? - powiedział do Hope.
- Ehh.. bo jak przyjdą wilki to co?
- No dobra dobra.
- HEJ! - krzyknęłam
- Co? - Zapytał Alex
- Dacie mi coś powiedzieć?
Alex i Hope popatrzyli na siebie i wybuchli śmiechem.
- A wy co? Chcecie skończyć szybciej żywot? - warknęłam.
<Hope?Alex?
Od:Hope Do:Alexa|Cleo C.D
Skoczyłam na nią i powiedziałam:
-NIE W TAKIM RAZIE NIE ZAPRZYJAŹNIMY SIĘ!Jeżeli lubisz mieć uschnięty jęzor!
Miałam ją daleko gdzieś i poszłam i myślałam:,,Faktycznie jej wyprali mózg!"...
Wtedy przyszedł Alex ...
(Cleo?Alex?)
-NIE W TAKIM RAZIE NIE ZAPRZYJAŹNIMY SIĘ!Jeżeli lubisz mieć uschnięty jęzor!
Miałam ją daleko gdzieś i poszłam i myślałam:,,Faktycznie jej wyprali mózg!"...
Wtedy przyszedł Alex ...
(Cleo?Alex?)
Od:Cleo Do:Alexa|Hope C.D
Ja powiedziałam :
- To fajnie, zaprzyjaźnimy się? Tylko proszę, nie drażnij mnie... - powiedziałam.
- Dobra, dobra... - suczka przekręciła oczy.
- Dobra to jest pupa bobra. - zgasiłam ją. Na serio ja zgasiłam. Nie wiedziała co powiedzieć.
" Heh, ja mistrzyni ciętej riposty" - pomyślałam.
Alex tylko się patrzył.
<Alex?Hope?>
- To fajnie, zaprzyjaźnimy się? Tylko proszę, nie drażnij mnie... - powiedziałam.
- Dobra, dobra... - suczka przekręciła oczy.
- Dobra to jest pupa bobra. - zgasiłam ją. Na serio ja zgasiłam. Nie wiedziała co powiedzieć.
" Heh, ja mistrzyni ciętej riposty" - pomyślałam.
Alex tylko się patrzył.
<Alex?Hope?>
Od:Alexa Do:Cleo C.D
-Tak?
-Nadal mi nie przedstawiłeś Bety!
-A...to choć!
Pobiegliśmy i dotarliśmy do Hope...
(Cleo?)
Od:Cleo Do:Alexa C.D
To nowe otoczenie było ciekawe. Ja się cieszę że jestem Gammą.
...
-Oto twoja jaskinia - powiedział Alex.
- OMG!!! - krzyknełam gdy zobaczyłam jaskinie.
- Ładna co? - powiedział Alex z zamkniętymi oczami. Otworzył je. Mnie nie było.
- Cleo!! - krzyczał Alex.
- Tu jestem! - odkrzyknełam - w jaskini!!!
Naprawdę tam byłam. To była piękna jaskinia.
Oto ona:

- Nie wieżę że jet moja! - piszczałam ze szczęścia.
- No to się rozgość - uśmiechnął się Alex i poszedł do siebie.
- Czekaj! - krzyknęłam
Pies się odwrócił do mnie.
<Alex?>
...
-Oto twoja jaskinia - powiedział Alex.
- OMG!!! - krzyknełam gdy zobaczyłam jaskinie.
- Ładna co? - powiedział Alex z zamkniętymi oczami. Otworzył je. Mnie nie było.
- Cleo!! - krzyczał Alex.
- Tu jestem! - odkrzyknełam - w jaskini!!!
Naprawdę tam byłam. To była piękna jaskinia.
Oto ona:
- Nie wieżę że jet moja! - piszczałam ze szczęścia.
- No to się rozgość - uśmiechnął się Alex i poszedł do siebie.
- Czekaj! - krzyknęłam
Pies się odwrócił do mnie.
<Alex?>
Od:Hope Do:Alexa|Cleo C.D
Gdy ja odpoczywałam w jaskini przyszedł Alex z jakąś suczką.Od razu wstałam i zapytałam niepewnie:
-Ktoś ty?
-Cleo!
Chwilę milczałam a Alex dał mi znak że jest z nami.Oprowadziłam suczkę,a ona się zapytała:
-Kim jesteś w sforze?
-Samicą Beta,Przywódczynią Polowań...
A suczka...
(Cleo?Alex?)
-Ktoś ty?
-Cleo!
Chwilę milczałam a Alex dał mi znak że jest z nami.Oprowadziłam suczkę,a ona się zapytała:
-Kim jesteś w sforze?
-Samicą Beta,Przywódczynią Polowań...
A suczka...
(Cleo?Alex?)
Od:Cleo Do:Alexa
Chodziłam zamulona po świecie. Coś mi wpadło do oka. Prubowałam to
wyciągnąć ... ale upadłam. Zamiast wpaść na ziemię wpadłam na jakiegoś
psa...
- Oj.. przepraszam...
- Nic się nie stało.
- Jestem Cleo a ty? - zapytałam
- Jestem Alex , samiec alfa SWN.
- Mogę dołączyć? - uśmiechnęłam się ( w końcu trafiłam do domu )
- Pewnie. Chodź zaprowadzę cię do Bety.
Gdy szliśmy przypomniałam sobie coś.
- O!
- Co się stało? - zapytał Alex
- No... ten no chciałam się zapytać czy mogę być Gammą.
Pies chwilę się zastanawiał.
<Alex?>
- Oj.. przepraszam...
- Nic się nie stało.
- Jestem Cleo a ty? - zapytałam
- Jestem Alex , samiec alfa SWN.
- Mogę dołączyć? - uśmiechnęłam się ( w końcu trafiłam do domu )
- Pewnie. Chodź zaprowadzę cię do Bety.
Gdy szliśmy przypomniałam sobie coś.
- O!
- Co się stało? - zapytał Alex
- No... ten no chciałam się zapytać czy mogę być Gammą.
Pies chwilę się zastanawiał.
<Alex?>
Od:Alexa Do:Hope|Cleo C.D
Pobiegliśmy gdy usłyszałem strzał.
-Schowajcie się!
-Czemu?!
-LUDZIE!
Suczki się schował a ja pobiegłem zobaczyć ludzi..
-Hah!Patrzcie!To ten kundel z ON GOLD?!
Po tych słowach wyrwałem mus strzelbę z ręki.A drugi mnie postrzelił.
(Cleo?Hope?)
Od:Hope Do:Alexa|Cleo C.D
Przyjaźnie go szturchnełam.Nagle usłyszałam wołanie w końcu
zorientowałam się ze to suczka.Podbiegłam do niej z Alexem.Ta
powiedziała:
-Kim jesteście?
-Psami chyba nie kotami...
-Aha..
-Chcesz dołączyć do sfory?-pyta Alex
-No ok...
Suczka pobiegła za nami...
(Cleo?Alex?)
-Kim jesteście?
-Psami chyba nie kotami...
-Aha..
-Chcesz dołączyć do sfory?-pyta Alex
-No ok...
Suczka pobiegła za nami...
(Cleo?Alex?)
Cleo
Imię: Cleo
Ksywka: No ... nie ma
Wiek: 2 lata 6 miesięcy
Płeć:Suczka
Charakter: Miła , romantyczna i wierna. Uwielbia się bawić i pływać. Jest też w środku ( niestety ) agresorem. Gdy ktoś ją obrazi albo zrani , jego żywot długo nie pójdzie.
Rasa: Doberman...
Głos: Niki Watkins-The Yoke Is On You
Pozycja:
Ksywka: No ... nie ma
Wiek: 2 lata 6 miesięcy
Płeć:Suczka
Charakter: Miła , romantyczna i wierna. Uwielbia się bawić i pływać. Jest też w środku ( niestety ) agresorem. Gdy ktoś ją obrazi albo zrani , jego żywot długo nie pójdzie.
Rasa: Doberman...
Głos: Niki Watkins-The Yoke Is On You
Pozycja:
Stanowisko: Łowca
$GN: 400
Zauroczenie: Nikt jej nie wpadł w oko
Potomstwo:ZA wcześnie nie jest gotowa
Rodzina:Eh... wyprali jej mózg... nie pamięta
Historia: Podobno urodziła się w dobrym domu. Jednak napadli na jej dom a właściciel umarł. Ona została skradziona. Robiono na niej testy. Gdy skończono wyprali jej mózg aby nic nie pamiętała.
Lubi: Biegać , skakać i przyjazne psy.
Nie lubi: Wilków i ... kotów...
Kontakt: Howrse - Smartphone
Doggi - Hamajka
Inne:Szczeniak
Zauroczenie: Nikt jej nie wpadł w oko
Potomstwo:ZA wcześnie nie jest gotowa
Rodzina:Eh... wyprali jej mózg... nie pamięta
Historia: Podobno urodziła się w dobrym domu. Jednak napadli na jej dom a właściciel umarł. Ona została skradziona. Robiono na niej testy. Gdy skończono wyprali jej mózg aby nic nie pamiętała.
Lubi: Biegać , skakać i przyjazne psy.
Nie lubi: Wilków i ... kotów...
Kontakt: Howrse - Smartphone
Doggi - Hamajka
Inne:Szczeniak
Od:Alexa Do:Hope C.D
-A ja wiem,czy umiem?
-Umiesz..
-Sam nie wiem...Wykorzystywali mnie do walk...
-Walk?
-Cały długi rok...
(Hope?Smutam ):)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Pies dał mi bukiet kwiatków.Usiadłam koło niego i zapytałam:
-Masz pewnie złą przeszłość...
-Yhm...
Posłałam mu uśmiech a sama się przyznałam o swojej historii pies zdziwił się.A ja dziwnym ruchem położyłam łapę na jego sercu i powiedziałam:
-Umiesz kochać...
Pies się zawstydził...
(Alex?)
-Masz pewnie złą przeszłość...
-Yhm...
Posłałam mu uśmiech a sama się przyznałam o swojej historii pies zdziwił się.A ja dziwnym ruchem położyłam łapę na jego sercu i powiedziałam:
-Umiesz kochać...
Pies się zawstydził...
(Alex?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-E..e.e...Bo tak!-próbowałem szukać wymówki,wstydziłem się i tyle...Zarumieniłem się.
-A ty co?Rumienisz się?
-JA?!OD KIEDY?!
-Od teraz?
-Och..Choć..
-Oj..No dobrze..
W końcu poszliśmy i dotarliśmy...Na łąke.A suczka...
(Hope?Bukiecik kwiatków!xD)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Ja stanełam jak wryta i nie chciałam się ruszyć.Pies próbował mnie wziąść na plecy by mnie przenieść ale ja się zapytałam:
-O co chodzi?!
-O NIC!
-To dlaczego nie możemy tu dłużej zostać?
(Alex?Lekki dramacik?)
-O co chodzi?!
-O NIC!
-To dlaczego nie możemy tu dłużej zostać?
(Alex?Lekki dramacik?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
Zeszłem z suczki i powiedziałem;
-Wybacz..
-Nie szkodzi...-zarumieniła się.
Dzisiaj zachód słońca jak co roku miał świecić jak co roku w serce...Za godzinę..Wolę tu nie przebywać...Dlaczego?Z zrozumianych powodów..
-Lepiej choć...
-Dlaczego?
-Nie chcesz wiedzieć...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa C.D
Zapachniało fiołkami wskoczyłam do jeziorka i ochlapałam psa i zapytałam:
-Wskoczysz?
-Czemu nie...
Pływaliśmy i pies zapytał:
-Masz przykre doświadczenia z wodą!-uśmiechnął się szelmowsko.
-Tak?A zobaczymy czy ty nie będziesz ich miał!-zaśmiałam się
Pływaliśmy sobie a jak wyszliśmy na ląd zabrał mnie na Plażę
Serc.Pies chciał mnie przewrócić,i wyszła poza jak by chciał mnie
pocałować...
(Alex?Romantycznie nie prawda?)
Od:Alexa Do:Hope C.D
-Em...Wszystko dobrze?-zapytałem znów.
-T-Tak.
-Może..Dołączysz do sfory?
-Czemu nie...
-Oprowadzić cie?
-No..jasne!
Poszliśmy najpierw nad Jezioro Fiołkowe...
(Hope?)
Od:Hope Do:Alexa
Biegłam przez łąki nie patrzyłam na to co było nie zauważyłam że jest
rzeka.Porwał mnie nurt,powoli tonęłam.Nagle coś złapało mnie za kark i
powiedział ciepłym głosem:
-Dobrze się czujesz?
-Czy jestem w niebie?!
-Nie na ziemi....
-Aha...
-No chyba że to ja jestem w niebie!
W końcu rozmazany obraz przybrał normalną postawę.A ja zobaczyłam
uśmiechającego się owczarka.Ja natomiast przybrałam głupią minę a
pies....
(Alex?:*)
Hope
Imię: Hope
Ksywka:Nie chcę mieć....Ale kiedyś miała Hipka...
Wiek:2 lata
Płeć:Suczka♀
Charakter:Last Hope jest nieufna do obcych ludzi i zwierząt.Jest bardzo przyjacielska i zabawna,jest bardzo silna i mądra.Gdy biega rozpędza się nie na żarty.Uwielbia poszaleć,ale zawsze stanowcza i opanowana jej motto brzmi:Kochaj sercem nie oczami....Nigdy by nie zdradziła sfory,partnera i rodziny.Wierność i Lojalność to jej główne cechy.Odwaga i wojowniczość prowadzą.Na wojnie nie zna litości,zwinność i szybkość są wtedy bez graniczne.Umiera z honorem,jak i z nim wraca.Romantyczna,urocza,zabawna,i atrakcyjna.Odda życie za całą sforę,rodzinę i partnera.
Rasa:Owczarek Niemiecki(Jestem długowłosa)
Głos:Patty-Nie ma nas
Wiek:2 lata
Płeć:Suczka♀
Charakter:Last Hope jest nieufna do obcych ludzi i zwierząt.Jest bardzo przyjacielska i zabawna,jest bardzo silna i mądra.Gdy biega rozpędza się nie na żarty.Uwielbia poszaleć,ale zawsze stanowcza i opanowana jej motto brzmi:Kochaj sercem nie oczami....Nigdy by nie zdradziła sfory,partnera i rodziny.Wierność i Lojalność to jej główne cechy.Odwaga i wojowniczość prowadzą.Na wojnie nie zna litości,zwinność i szybkość są wtedy bez graniczne.Umiera z honorem,jak i z nim wraca.Romantyczna,urocza,zabawna,i atrakcyjna.Odda życie za całą sforę,rodzinę i partnera.
Rasa:Owczarek Niemiecki(Jestem długowłosa)
Głos:Patty-Nie ma nas
Pozycja:Samica Beta
Stanowisko:Dowódca Polowań
$GN:500$GN
Zauroczenie:Alex...Ale nie mówcie nikomu!A zwłaszcza Alexowi!
Potomstwo:Chciała bym...
Rodzina:Może ci powie...
Historia:Nie chcę mówić jak ją bardziej poznacz to się zapytaj...
Lubi:Przygody,wyzwania,Pizzę!
Nie lubi:Debili!
Kontakt:doggi lenka1010 howers lenka01
Inne:*Uwielbia wyzwania i przygody...
Stanowisko:Dowódca Polowań
$GN:500$GN
Zauroczenie:Alex...Ale nie mówcie nikomu!A zwłaszcza Alexowi!
Potomstwo:Chciała bym...
Rodzina:Może ci powie...
Historia:Nie chcę mówić jak ją bardziej poznacz to się zapytaj...
Lubi:Przygody,wyzwania,Pizzę!
Nie lubi:Debili!
Kontakt:doggi lenka1010 howers lenka01
Inne:*Uwielbia wyzwania i przygody...
Alex
Imię:Alex
Ksywka:Brak i nie ma ochoty mieć.
Wiek:2 lata
Płeć:Pies♂
Charakter:Alex?On jest bardzo
miły i towarzyski.Odważny wojowniczy i waleczny.Także przystojny i
romantyczny oraz uroczy.Jak każdy,czasem zrobi błąd a potem bardzo
wstydzi się do tego przyznać.Jednak pewny siebie.Odda życie za sforę i
rodzinę.Kieruje się słowami "Kochaj Sercem,Nie oczami"
Rasa:Owczarek Niemiecki
Pozycja:Samiec Alfa
Stanowisko:Dowódca Wojowników
$GN:1000
Zauroczenie:Szuka suczki tej samej rasy i która będzie go kochać sercem,nie oczami...
Potomstwo:No..Nie wiem...
Rodzina:Pamięta jedynie brata Rexa..
Historia:Pewnego dnia,w Hodowli "ON GOLD"
$GN:1000
Zauroczenie:Szuka suczki tej samej rasy i która będzie go kochać sercem,nie oczami...
Potomstwo:No..Nie wiem...
Rodzina:Pamięta jedynie brata Rexa..
Historia:Pewnego dnia,w Hodowli "ON GOLD"
Urodziły się dwa szczeniaki,nazwano je Rex i
Alex.Rodzice razem ze szczeniakami uciekli gdy młode skończyły
miesiąc.pewnego dnia gdy dorośli Rex zniknął,Alex wyruszył na
poszukiwania.Napotkał tylko ciężarówkę wskoczył do niej i go
zamknęli.Trafił do schroniska gdzie adoptowała go pewna rodzina.Dała mu
na pamiątkę obroże w typie kolczatki.Pewnego dnia stało się coś
strasznego..W pogoni za kotem Alex zerwał się ze smyczy i z myślą że za
3-4 godziny wróci mylił się.Gdy wrócił do domu dom stał w płomieniach
ujrzał martwe ciała właścicieli i brata.Po jakimś czasie wędrówek
złapali go ludzie i wykorzystywali do walk.Po roku Uciekł i założył
SWN.Kolczatka przypomina mu przyszłość...
Lubi:Suczki,Bieganie,Pływanie,Skakanie i..Kocha Wodę!!!
Nie lubi:Nachalstwa,Chamstwa,Kłamstwa,Agresywności.
Nie lubi:Nachalstwa,Chamstwa,Kłamstwa,Agresywności.
Inne:Brak
Subskrybuj:
Posty (Atom)
