Biegłam przez łąki nie patrzyłam na to co było nie zauważyłam że jest
rzeka.Porwał mnie nurt,powoli tonęłam.Nagle coś złapało mnie za kark i
powiedział ciepłym głosem:
-Dobrze się czujesz?
-Czy jestem w niebie?!
-Nie na ziemi....
-Aha...
-No chyba że to ja jestem w niebie!
W końcu rozmazany obraz przybrał normalną postawę.A ja zobaczyłam
uśmiechającego się owczarka.Ja natomiast przybrałam głupią minę a
pies....
(Alex?:*)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz