- Tak Alex , wszystko. - Przekręciłam łeb.
Poszliśmy i gadaliśmy nagle Alex zapytał:
- O co chodzi z tym psem?
- Ehhh... mam ci to opowiedzieć? - spuściłam łeb.
- No - pies się uśmiechnął.
- Dobra. Było tak:
Pewnego dnia poznałam Diabla jako szczeniaka. Był miły i byliśmy zawsze obok siebie. Jednak kiedy byłam nastolatką musiał odejść . Nie chcieli go w hodowli. Jego matka i ojciec już mieli go wziąść , jednak nie zdążyli. Zabiłam ich. Diablo stanął przeciwko mnie. Skoczył na mnie . Odepchnęłam go. I właśnie uciekłam tutaj. Teraz chce spłacić dług...
Alex patrzył z niedowierzaniem...
<Alex?>
Poszliśmy i gadaliśmy nagle Alex zapytał:
- O co chodzi z tym psem?
- Ehhh... mam ci to opowiedzieć? - spuściłam łeb.
- No - pies się uśmiechnął.
- Dobra. Było tak:
Pewnego dnia poznałam Diabla jako szczeniaka. Był miły i byliśmy zawsze obok siebie. Jednak kiedy byłam nastolatką musiał odejść . Nie chcieli go w hodowli. Jego matka i ojciec już mieli go wziąść , jednak nie zdążyli. Zabiłam ich. Diablo stanął przeciwko mnie. Skoczył na mnie . Odepchnęłam go. I właśnie uciekłam tutaj. Teraz chce spłacić dług...
Alex patrzył z niedowierzaniem...
<Alex?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz