Biegłem i biegłem . Byłem zdyszany. Nagle popatrzyłem przed siebie i
zoobaczyłem... Białą suczke. Próbując wychamować ( nie udało się )
wpadłem na nią i przewróciłem. Leżałem na niej. Gdy zszedłem
powiedziałem:
- Przepraszam... biegłem i nie mogłem wychamować....
- Nic się nie stało - suczka się uśmiechnęła.
Gdy się otrzepałem biżej przyjrzałem się suczce.
- Jestem Sky a ty? - przedstawiła się. Zauważyłem że jest bardzo piękna... nie... nie mogę się zakochać od pierwszego wyjrzenia... to nie działa...
- Yyyy... ten no... Geronimo. - powiedziałem.
Suczka zachichotała i zapytała...
(Sky?)
- Przepraszam... biegłem i nie mogłem wychamować....
- Nic się nie stało - suczka się uśmiechnęła.
Gdy się otrzepałem biżej przyjrzałem się suczce.
- Jestem Sky a ty? - przedstawiła się. Zauważyłem że jest bardzo piękna... nie... nie mogę się zakochać od pierwszego wyjrzenia... to nie działa...
- Yyyy... ten no... Geronimo. - powiedziałem.
Suczka zachichotała i zapytała...
(Sky?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz