wtorek, 16 września 2014

Od:Dina Moja Historia

Moje dni w miasteczku były przeliczone, nagrabiłem sobie... To chyba była jedyna deska ratunku. Zyskałem trzech wrogów, a ja nic nie zrobiłem. Biegłem przed siebie, natknąłem na jakieś tereny. Wąchałem czułem że nie były one mi znane, a znałem dość dobrze te zakamarki. Zobaczyłem psa.
- A ty co tu robisz?!- Warknął był to też owczarek.
- Ja. Chyba zabłądziłem.
- To jest sfora. Moja sfora.
- To może dołączę?
- No ok. Chodź.
Pies zaprowadził mnie na górę. Psy się zebrały.
- Mamy nowego członka! Jak ci na imię?
- Zwą mnie Dino. - Powiedziałem do psów.
<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz