- Nie jestem jego dziewczyną... - warknęłam.
- Co? To jesteś jego partnerką? - zdziwił się sarkastycznie Diablo
- MAM CIĘ DOŚĆ! - warknęłam i rzuciłam się na psa.
Alex włączył się w tą walkę. Strasznie został poraniony. Zamdlał.
Diablo w tym czasie położył mnie na ziemi. Przegrałam. Nie ma ratunku...
Pies powoli zaczął opadać. Zacisnęłam zęby i zamknęłam oczy. Już prawie czułam ten ból... nagle wyskoczył jakiś rottveiler zepchnął Diabla ze mnie i wygonił go. Diablo stracił część ogona. Ten rottveiler mu ja odgryzł. Alex się obudził.
- Kto to zaś? - warknął.
- Co? To jesteś jego partnerką? - zdziwił się sarkastycznie Diablo
- MAM CIĘ DOŚĆ! - warknęłam i rzuciłam się na psa.
Alex włączył się w tą walkę. Strasznie został poraniony. Zamdlał.
Diablo w tym czasie położył mnie na ziemi. Przegrałam. Nie ma ratunku...
Pies powoli zaczął opadać. Zacisnęłam zęby i zamknęłam oczy. Już prawie czułam ten ból... nagle wyskoczył jakiś rottveiler zepchnął Diabla ze mnie i wygonił go. Diablo stracił część ogona. Ten rottveiler mu ja odgryzł. Alex się obudził.
- Kto to zaś? - warknął.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz