- Tak i bardzo miło mi cię poznać Sky. - Ukłoniłem się przed suczką.
Ta lekko zachichotała.
- Pomożesz?
- Tak, ale mam lepszy pomysł.
- Słucham.
- Mógłbym cie oprowadzić, żebyś się już nie zgubiła. Co ty na to?
- No niech będzie.
Ruszyliśmy na przód, zaprowadziłem ją nad morze. Był już zachód słońca usiadłem i powiedziałem.
- Lubię tu przebywać. Można porozmyślać o samotności.

<Sky?> Przepraszam że tak długo musiałaś czekać>
Ta lekko zachichotała.
- Pomożesz?
- Tak, ale mam lepszy pomysł.
- Słucham.
- Mógłbym cie oprowadzić, żebyś się już nie zgubiła. Co ty na to?
- No niech będzie.
Ruszyliśmy na przód, zaprowadziłem ją nad morze. Był już zachód słońca usiadłem i powiedziałem.
- Lubię tu przebywać. Można porozmyślać o samotności.
<Sky?> Przepraszam że tak długo musiałaś czekać>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz