Śmialiśmy się chyba bez końca. Ale koniec nastąpił.
- Wiesz co ? - Powiedziałam dalej się śmiejąc.
- Co? - zapytał pies z zaciekawieniem
- Mi chyba też zależy na tobie - uśmiechnęłam się.
Patrzyliśmy na siebie. W końcu ja zaczęłam ( z zabawy ) biegać wszędzie.
Trafiliśmy na jezioro. Nie zauważyłam go i... poślizgnęłam się na lodzie...
Hacker chyba zaśmiał się na śmierć.
- Ha , ha , ha... - zaśmiałam się sarkastycznie.
- Wiesz co? - Zapytał Hacker
- Co? - uśmiechnęłam się.
- Mam do ciebie pytanie - powiedział Hacker...
- Wiesz co ? - Powiedziałam dalej się śmiejąc.
- Co? - zapytał pies z zaciekawieniem
- Mi chyba też zależy na tobie - uśmiechnęłam się.
Patrzyliśmy na siebie. W końcu ja zaczęłam ( z zabawy ) biegać wszędzie.
Trafiliśmy na jezioro. Nie zauważyłam go i... poślizgnęłam się na lodzie...
Hacker chyba zaśmiał się na śmierć.
- Ha , ha , ha... - zaśmiałam się sarkastycznie.
- Wiesz co? - Zapytał Hacker
- Co? - uśmiechnęłam się.
- Mam do ciebie pytanie - powiedział Hacker...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz