-Ładnie śpiewasz-dodałam cicho
-Dzięki...-pies wziął mnie na plecy i zaniósł do jaskinia.
Przez cały dzień grałam dla niego niedostępną...Pies się bardzo starał ale ja...Nie wiem czego chciałam...Byłam smutna nagle pies...
(Alex?)
-Dzięki...-pies wziął mnie na plecy i zaniósł do jaskinia.
Przez cały dzień grałam dla niego niedostępną...Pies się bardzo starał ale ja...Nie wiem czego chciałam...Byłam smutna nagle pies...
(Alex?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz