Podczas walki Alexa z tym kundlem ja uciekłam do jaskini.
Po półgodzinie przyszła Hope zobaczyć co ze mną.
- Cleo? - zapytała spokojnie.
- Co zaś? - Warknęłam.
- Porozmawiamy? Nudzi mi się. - uśmiechnęła się Hope.
- Dobra. - Wyraz mojej twarzy złagodniał.
Przez chwilę rozmawiałyśmy , żartowałyśmy i śmiałyśmy się.
- Jesteś bardzo fajna , Hope. - uśmiechnęłam się.
Jeszcze parę chwil gadałyśmy aż w końcu wypaliłam:
- Wiem że jesteś zakochana w Alexie. - zaśmiałam się.
- Yyy... Nie!... Wcale nie!... - Hope próbowała zaprzeczyć.
Popatrzyłam na nią.
- No dobra... masz racje... - Hope spuściła głowę. - Ale on nigdy mnie nie zechce.... - Hope posmutniała.
Ja tylko próbowałam ją pocieszyć.
- Na pewno ci się uda - uśmiechnęłam się. - Musisz tylko w to wierzyć.
Hope uśmiechnęła się i powiedziała...
<Hope?>
Po półgodzinie przyszła Hope zobaczyć co ze mną.
- Cleo? - zapytała spokojnie.
- Co zaś? - Warknęłam.
- Porozmawiamy? Nudzi mi się. - uśmiechnęła się Hope.
- Dobra. - Wyraz mojej twarzy złagodniał.
Przez chwilę rozmawiałyśmy , żartowałyśmy i śmiałyśmy się.
- Jesteś bardzo fajna , Hope. - uśmiechnęłam się.
Jeszcze parę chwil gadałyśmy aż w końcu wypaliłam:
- Wiem że jesteś zakochana w Alexie. - zaśmiałam się.
- Yyy... Nie!... Wcale nie!... - Hope próbowała zaprzeczyć.
Popatrzyłam na nią.
- No dobra... masz racje... - Hope spuściła głowę. - Ale on nigdy mnie nie zechce.... - Hope posmutniała.
Ja tylko próbowałam ją pocieszyć.
- Na pewno ci się uda - uśmiechnęłam się. - Musisz tylko w to wierzyć.
Hope uśmiechnęła się i powiedziała...
<Hope?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz